Jaki jest szczyt hipokryzji? Organizatorzy czarnych protestów broniący dorosłych niepełnosprawnych… Jednak także w tym postępowaniu brakuje im logiki. Z pewnością nie ujmą się za niepełnosprawnym działaczem społecznym, skazanym na wysoką grzywnę przez Sąd Rejonowy w Wołominie. Werdykt dotyczył wywieszenia bilbordu antyaborcyjnego w miejscowości Marki.

Taka sama sprawa – dwa różne postanowienia sądu

Kilka dni wcześniej Sąd Rejonowy w Oleśnicy zdecydował o umorzeniu niemal identycznej sprawy przeciwko Mariuszowi Dzierżawskiemu, prezesowi fundacji Pro-Prawo do Życia. Postanowienie uzasadniono następująco:

„ (…)Zarzucany obwinionemu czyn nie wyczerpuje znamion wykroczenia określonego w art.141 k.w. (…) Zamieszczone przez obwinionego na banerach fotografie w istocie mogą wywoływać u odbiorców negatywne odczucia, jednak przypisywanie im kategorii nieprzyzwoitości nie jest uzasadnione. Z uwagi na tematykę mogą być szokujące oraz wywoływać negatywne skojarzenia, jednak kryterium nieprzyzwoitości, jako to które obejmuje lekceważenie uczuć innych ludzi oraz wywołująca oburzenie społeczne nie ma zastosowania w danym stanie faktycznym. (…)

Na marginesie wskazać należy, iż art. 54 ust. 1 Konstytucji RP zapewnia wolność wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Zgodnie zaś z art. 10 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Prawo to może być ograniczone wyłącznie w zakresie art. 10 ust. 2 cyt. Konwencji, a takie szczególne okoliczności w niniejszej sprawie bez wątpienia nie zachodzą (…)”

Natomiast Bawer Aondo-Akaa już trzykrotnie został skazany na wysoką grzywnę (3000 zł) – wcześniej także przez sąd w Zakopanem. Są to wyroki nakazowe, czyli można się od nich odwołać w ciągu 7 dni i wtedy rozpoczyna się właściwy proces (oba jeszcze trwają). Wiąże się to dla niego z uciążliwymi wyjazdami na rozprawy.

– Niezależnie od postanowień sądowych, będę walczył o życie dla każdego nienarodzonego dziecka, dopóki prawo nie zostanie zmienione – mówi dr Bawer Aondo-Akaa. – Szczególnie zależy mi na tym, żeby młode pokolenie zrozumiało prawdę o aborcji – dodaje.

Jest wyrzutem sumienia aborcjonistów

W 2016 roku do internetu trafił film, w którym Bawer rozmawiał z uczestnikami czarnego marszu, zadając podstawowe pytania dotyczące prawa do życia osób niepełnosprawnych. Wzbudzał tym wśród nich duże emocje. Niektórzy zaczynali na niego krzyczeć, inni emocjonalnie kończyli rozmowę. Natomiast jedną z rozmówczyń szczególnie mocno poruszył.

Link: https://www.youtube.com/watch?time_continue=494&v=ZIvcIS4Z-Vw

Ze względu na skuteczną działalność w obronie nienarodzonych, radykalni aborcjoniści atakują krakowskiego pro-lifera od lat: „ jesteś żywym argumentem za aborcją” – napisała w mediach społecznościowych lewicowa działaczka Blanka Rudy. Według nas jest on przede wszystkim żywym wyrzutem sumienia tych osób.

Widząc w jaki sposób środowiska proaborcyjne reagują na działalność Bawera, to z pewnością cieszą się one z takich wyroków sądu, mimo że podobno tak im zależy na ułatwianiu życia niepełnosprawnym….Zapomnieli tylko dodać, że jedynie już urodzonych i z wykluczeniem tych o innych poglądach.

Jan Both – wolontariusz Fundacji Pro – Prawo do Życia, komórka Wrocław