Sąd Rejonowy w Wołowie uniewinnił Adama Brawatę, działacza Fundacji Pro – prawo do życia za organizacje wystaw „Wybierz Życie” w Brzegu Dolnym. Na początku zeszłego roku zdjęcia dzieci zabitych w wyniku aborcji były prezentowane przy Parafii pw. NMP z Góry Karmel oraz przy Parafii pw. Chrystusa Króla. Oprócz pozwów prawnych, plakaty zostały zaatakowane fizycznie, zniszczono całą wystawę przy parafii Chrystusa Króla. Sprawców nie odnaleziono.

Wystawa składała się z sześciu dużych plakatów umieszczonych na przenośnych ogrodzeniach ażurowych. Kampania miała na celu uświadomienie społeczeństwa za pomocą prawdziwych zdjęć z aborcji pokazujących, jaką ohydną zdrobnią jest zabicie dziecka przed narodzeniem. W zeszłym roku w Polsce dokonano 1061 aborcji, głównie z powodu podejrzenia dziecka o chorobę.

Adam Brawata

Fundacja Pro – prawo do życia

731-184-421

Sygn. akt II W 122/18

U Z A S A D N I E N I E

(frag.)

Obwiniony Adama Brawata nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu wykroczeń i w toku postepowania sądowego złożył wyjaśnienia, w których nie kwestionował, że to on wywiesił obok kościołów za zgodą księży proboszczów plakaty antyaborcyjne, jednakże nie czynił tego by wywołać zgorszenie, lecz w celu pokazania opinii publicznej jak wygląda zabieg aborcji i spowodować głęboką refleksję na temat podstawowego prawa każdego człowieka, jakim jest prawo do życia. Jego zdaniem podobne akcje organizowane w wielu innych miejscach w Polsce uzyskują szeroką akceptację, natomiast ze strony jej przeciwników spotyka się to z reguły z zachowaniem emocjonalnym a wręcz agresywnym, jak również niszczeniem plakatów.

Sąd zważył, co następuje.

Analizując zgromadzony w sprawie materiał dowodowy sąd doszedł do przekonania, że wyjaśnienia obwinionego zasługują na wiarygodność i nie budzi wątpliwości fakt, że obwiniony umieścił plakaty zawierające hasła i treści antyaborcyjne na terenie dwóch parafii w Brzegu Dolnym. W ocenie sądu zachowanie obwinionego jednakże nie wyczerpało znamion wykroczeń wskazanych w art. 141 kw i art. 51 § 1 kw. Strona przedmiotowa czynu opisanego w art. 141 kw polega na umieszczeniu w miejscu publicznym ogłoszenia, napisu lub rysunku, które mają charakter nieprzyzwoity, albo na użyciu słów nieprzyzwoitych. Ogłoszenie to zawiadomienie o czymś lub reklama czegoś w postaci tekstu zamieszczonego w prasie, plakatu, kartki z napisem itp.; anons, afisz. Na podstawie art. 141 kw karalne jest umieszczenie, a więc ulokowanie w jakikolwiek sposób, np. przez naklejenie napisanego na papierze ogłoszenia na murze budynku, napisanie go bezpośrednio na murze, nakreślenie tam rysunku bądź napisu, zawieszenie napisanego na jakimś materiale ogłoszenia lub nakreślonego rysunku lub napisu na gałęzi drzewa. Warunkiem odpowiedzialności za tego rodzaju zachowanie na podstawie art. 141 kw jest, aby ogłoszenie, napis lub rysunek miały charakter nieprzyzwoity. Określenie „nieprzyzwoity” to określenie nieostre, podobnie jak wiele określeń używanych w kodeksie wykroczeń (np. „nieobyczajny”, „złośliwie”). Jednak, uznanie czegoś za nieprzyzwoite zależy od wrażliwości oceniającego. Określenie „nieprzyzwoity” cechuje się bowiem – w rozumieniu potocznym – mniejszym zabarwieniem negatywnym niż np. określenie „złośliwie”. Według Słownika języka polskiego nieprzyzwoity to „nieskromny, bezwstydny, nieobyczajny; niezgodny z panującymi normami, zasadami, etykietą”. Odnosząc określenie „nieprzyzwoite” do ogłoszenia, napisu, rysunku albo słów, można stwierdzić, że mogą one „wywołać oburzenie społeczne, mają charakter bezwstydu lub dają wyraz lekceważenia innych ludzi”.

Mając na uwadze powyższe rozważania nie można przyjąć, że działanie Adama Brawaty wypełniało

znamiona wyżej określonego wykroczenia, gdyż nie sposób uznać, że plakaty antyaborcyjne, które obwiniony umieścił na terenie parafii w Brzegu Dolnym miały charakter nieprzyzwoity choć mogły jednocześnie zasadnie wywoływać uczucie oburzenia i obrzydzenia.

Tym bardziej nie sposób przyjąć, że działaniem swoim Adam Brawata zrealizował ustawowe znamiona wykroczenia stypizowanego w art. 51 § 1 kw. Nie było ono bowiem, co oczywiste krzykiem, hałasem, ani alarmem, ale również nie stanowiło wybryku. W wyroku z dnia 2 grudnia 1992 r., III KRN 189/92 Sąd Najwyższy stwierdził, że: „Wybryk to zachowanie się, jakiego wśród konkretnych okoliczności czasu, miejsca i otoczenia, ze względu na przyjęte zwyczajowo normy ludzkiego współżycia nie należało się spodziewać, które zatem wywołuje powszechne negatywne oceny społeczne i uczucia odrazy, gniewu, oburzenia. Wybryk charakteryzuje więc ostra sprzeczność z powszechnie akceptowanymi normami zachowania się. A contrario nie może być uznany za „wybryk” czyn, który nie tylko, iż nie koliduje w rażący sposób z obowiązującymi w określonym kontekście sytuacyjnym normami zachowania się, ale wręcz wzbudza, w odbiorze powszechnym –

oceny akceptacji, choćby milczącej zgody, aprobaty, podziwu lub uznania”.

Wprawdzie u świadków występujących w niniejszej sprawie treść plakatów antyaborcyjnych wywołała oburzenie, odrazę i gniew, to jednakże nie sposób uznać przede wszystkim, że obwiniony działał w celu wywołania takich uczuć, nawet w zamiarze ewentualnym, albowiem jego działanie miało charakter zaplanowanej akcji o ściśle ideologicznym charakterze – zmierzającym do wywołania refleksji w opinii publicznej na temat tego czym jest aborcja i jakie powoduje ona konsekwencje w odniesieniu do określonego kanonu wartości.

Rzecz jasna zachowanie obwinionego należy ocenić jako wysoce kontrowersyjne i bez wątpienia

będące próbą narzucenia opinii publicznej odbioru określonych treści, których część tejże opinii publicznej może sobie nie życzyć, ale penalizacji podlegałoby tylko wówczas gdyby istniał przepis zabraniający wprost takiego zachowania na wzór przepisu zabraniającego prezentowania treści o charakterze pornograficznym w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która sobie tego nie życzy.

Mając powyższe na względzie sąd uniewinnił obwinionego od popełnienia zarzucanych mu czynów opisanych w części wstępnej wyroku. Kosztami postępowania został obciążony Skarb Państwa.