Parę tygodni temu sąd odwoławczy w Opolu uniewinnił wolontariuszy Fundacji Pro – prawo do życia za organizację pikiet przed Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu. Zmagania ze zwolennikami zabijania nie zakończyły się na etapie sądowym. W Opolu Fundacja wynajęła bilbord przy ul. Krapkowickiej, a po ulicach całe dnie jeździ auto z przyczepką reklamową i nagłośnieniem. Informujemy na nich o 112 dzieciach zabitych w wyniku aborcji w ww. szpitalu. Oba obiekty, nośnik reklamowy i przyczepka, stały się celem ataków. Bilbord został prawie cały zdarty, a samochód, z powodu skarg, był trzy razy zatrzymany do kontroli policyjnej. W wyniku czego nazwany został przez policjanta „poszukiwanym”.

Aborcjoniści stosują różne metody, by przeszkodzić nam w mówieniu prawdy o aborcji. Zaczęli od wytoczenia nam sprawy sądowej, gdy ten sposób zawiódł, dopuścili się ataku fizycznego na bilbord. Samochód z przyczepką jest mobilny, nie łatwo go zniszczyć, by utrudnić, nasyłają na nas policję.

Ich trud jest daremny, kontrole nie wykazały żadnych nieprawidłowości.

Adam Brawata