W latach 2011- 2016 ponad sześciokrotnie wzrosła liczba dzieci w Wielkiej Brytanii, które są niezadowolone ze swojej płci i zgłaszają się do poradni zajmującej się tą kwestią (wzrost z 300 do 2000). Wiele z nich otrzymuje „pozytywną” decyzję.

Lou Bowers, urzędnik do spraw statystycznych powiedziała w wywiadzie dla „The Sun”, że obecnie wydaje się 7 takich decyzji w ciągu tygodnia. Niektóre dotyczą nawet dzieci, które nie ukończyły 10-tego roku życia.

Czy premier Theresa May zajęła się tym tematem? Tak, zapowiedziała, że jest zdeterminowana, aby wyeliminować nękanie homofobiczne i transfobiczne. Czyli zamiast chronić dzieci, ma zamiar bronić lobby LGBT, które chce jeszcze mocniej deprawować najmłodszych.

– Bycie transseksualistą nie jest chorobą i nie powinno być traktowane w ten sposób – stwierdziła premier Wielkiej Brytanii.

To wszystko jest skutkiem natarczywej promocji LGBT wśród dzieci. Od jakiegoś czasu na anglojęzycznym youtubie działa program  „Queer Kid Stuff”, gdzie maluchy są uczone, że bycie transpłciowym jest w porządku i trzeba się nawzajem pytać o płeć, bo wygląd jej nie determinuje. Na koniec programu prowadząca prosi dzieci o napisanie w komentarzu, jaka jest ich tożsamość płciowa.

Jak widać tego typu propaganda przynosi już opłakane skutki w Wielkiej Brytanii.


Źródło:

www.kontrrewolucja.net/rodzina/prawie-o-45-tys-proc-wzrosla-liczba-dzieci-i-mlodziezy-zglaszajacych-sie-w-sprawie-zmiany-plci-w-wielkiej-brytanii

www.youtube.com/watch?v=Kq8DRz3yXLI&t=10s