Od 22 stycznia rząd w Norwegii można nazwać centroprawicowym, co w odniesieniu do poprzednich lewicowych rządów jest sporą zmianą. Do mniejszościowej koalicji trzech partii dołączyła Chrześcijańska Partia Ludowa, która postuluje przeobrażenia w ustawie aborcyjnej.

Jest to pierwszy „niesocjalistyczny” rząd od ponad 30 lat i nie ma niestety mowy o zmianach konkretnych, jak całkowity zakaz aborcji. Jednak jedną z postulowanych reform jest zakaz zabijania jednego z nienarodzonych na życzenie w przypadku ciąż bliźniaczych.

Ta niewielka zmiana w prawie aborcyjnym, która jeszcze nawet nie nastąpiła, już wywołała protesty wśród środowisk proaborcyjnych, ale i ruszyła środowiska za życiem, które odważyły się również protestować przeciw dotychczasowej, nieludzkiej polityce rządu odnośnie nienarodzonych. Warto tu wspomnieć, że Obecnie aborcja w Norwegii jest legalna i dozwolona do 12 tygodnia ciąży na życzenie kobiety. Po tym czasie również można ją wykonać z określonych powodów.

Czy nowy rząd norweski wprowadzi choć te drobne zmiany w prawie aborcyjnym, czy też jak w Polsce, ugnie się pod naciskiem aborcyjnej krzyczącej głośno grupy? A może za drobnymi zmianami nadejdzie czas na konkretne, które uratują skandynawski kraj? Czas pokaże.

Źródło: https://www.tvp.info/40965913/zmiany-w-rzadzie-norwegii-dolaczyli-do-niego-przeciwnicy-aborcji