W wyniku zeszłorocznego referendum w Irlandii, które uchyliło poprawkę do konstytucji, zapewniającą prawo do życia również nienarodzonym, od 1 stycznia br. również w tym kraju zabija się dzieci.

Nowe prawo nie tylko gwarantuje każdej kobiecie prawo do zabicia swojego dziecka do 12 tygodnia ciąży na życzenie, do 6 miesiąca gdy zagrożone jest jej zdrowie psychiczne lub fizyczne ale również do końca ciąży (!), jeśli dziecko podejrzewa się o wadę letalną. Do przemysłu śmierci zaprzęgnięto oprócz ginekologów także lekarzy rodzinnych, którzy do 9 tygodnia ciąży mają przepisywać kobietom pigułki aborcyjne. Po 9 tygodniu aborcja ma się odbywać metodą „chirurgiczną”, czyli poprzez rozrywanie dziecka na strzępy.

W wielu miejscach kobiety przychodzą już na „konsultacje aborcyjne”. Być może ich dzieci już zostały zabite. Irlandia, która do niedawna była miejscem bezpiecznym dla dzieci w łonach matek, dziś obowiązuje w niej prawo o wiele bardziej permisywne niż w innych europejskich krajach.

Do tryumfu zła potrzeba tylko by dobrzy ludzie nic nie robili. Czy pozwolimy by i nasz kraj stoczył się w przepaść?

Źródło: https://www.lifenews.com/2019/01/07/ireland-legalizes-abortions-up-to-birth-in-some-cases/