Nowe statystyki rządowe za rok 2018 donoszą, że w Anglii i Walii dokonano w tym okresie 205 295 aborcji! W tym morzu śmierci może pozostać niezauważonym fakt, że wśród osób, które zabiły swoje dzieci 363 to dziewczynki, które nie ukończyły jeszcze 15 lat!

W Polsce prawo zabrania współżycia z takimi osobami, gdyż ze względu na swoją niedojrzałość umysłową nie są w stanie udzielić ważnej zgody na seks. Czy 13-to lub 14-to latka może więc podjąć o wiele bardziej brzemienną w skutkach decyzję o zabiciu swojego dziecka? Odpowiedź jest prosta – taka osoba zawsze będzie działała pod wpływem presji swoich rodziców czy opiekunów. Okazuje się bowiem, że wielu jest takich, którzy skorzystają z istniejącego tam prawa do zabijania na życzenie. Ich życzenie oczywiście, bo dziewczynka nie może zdawać sobie jeszcze do końca sprawy z tego, co robi.

Okazuje się bowiem, że wielu jest takich, którzy skorzystają z istniejącego tam prawa do zabijania na życzenie. Ich życzenie oczywiście, bo dziewczynka nie może zdawać sobie jeszcze do końca sprawy z tego, co robi. Wszyscy pamiętamy polską sprawę „Agaty” – rzekomo zgwałconej przez swojego chłopaka. Jak się okazało w toku sprawy, 24-latka wcale nie chciała, by zabito jej dziecko, jednak jej matka oraz inni towarzyszący sprawie (między innymi premier Ewa Kopacz) wręcz przymusili nastolatkę do aborcji. W Anglii i Walii „Agat” może być setki.

Tyle że skutki ich decyzji to ona będzie dźwigać przez całe życie. W dorosłość wejdzie obciążona świadomością zabicia swojego dziecka, a przecież borykać się z tym będzie przez całe życie.

Prawo do zabicia dziecka nie jest więc jakimś prawem czy dobrem kobiet. Jest sposobem zniszczenia kobiet.

Autor: Aleksandra Musiał

Źródło: https://assets.publishing.service.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/808556/Abortion_Statistics__England_and_Wales_2018__1_.pdf