Kielecki skandalista, wielokrotnie karany przez sądy, Maksymilian Materna, został tym razem pochwalony przez sędziego Kamila Czyżewskiego. Materna zerwał plakaty antyaborcyjne, wystawione na terenie parafii garnizonowej w Kielcach. Choć jest to czyn karalny według Kodeksu Wykroczeń, sędzia uznał, że nie był on społecznie szkodliwy, bo … sędziemu plakaty też się nie podobały.

Najwyraźniej sędzia Czyżewski nie rozumie na czym polega praca sędziego. Sędzia ma orzekać na podstawie przepisów prawa, a nie na podstawie swojego widzimisię. Jeśli tacy sędziowie jak Czyżewski są dopuszczeni do orzekania, trudno się dziwić, że sądy w Polsce nie są popularne.

Mariusz Dzierżawski