„Jeśli badanie prenatalne wykaże, że dziecko poczęte będzie bezwartościowe zdrowotnie, powinna zostać wydana zgoda na aborcję. Jeśli dziecko okaże się wartościowe, zgoda na aborcje nie powinna zostać wydana”.

„Jest wiadomym, że powinno się wszelkimi środkami zapobiegać narodzinom dzieci gorszych pod względem zdrowia. Pomimo że aborcje powinny być dokonywane za zgodą ciężarnej, należy w każdym przypadku zastosować presję”.

Tak mogłoby brzmieć współczesne rozporządzenie dotyczące aborcji eugenicznej. Zasadza się ona bowiem na dokładnie takim samym koncepcie jak aborcje dokonywane w Polsce podczas okupacji niemieckiej w zgodzie z rozkazami Himmlera.

Wspomniane rozkazy brzmiały tak:

„Jeśli badanie wartości rasowej wykaże, że dziecko poczęte będzie rasowo bezwartościowe, powinna zostać wydana zgoda na aborcję. Jeśli dziecko okaże się rasowo wartościowe, zgoda na aborcje nie powinna zostać wydana”.

„Jest wiadomym, że powinno się wszelkimi środkami zapobiegać narodzinom dzieci gorszych pod względem rasy poczętych przez Polki lub inne wschodnie pracownice. Pomimo że aborcje powinny być dokonywane za zgodą ciężarnej, należy w każdym przypadku zastosować presję”.

Wykonawcy tych rozkazów zostali w Norymberdze oskarżeni o ludobójstwo i skazani. Kto osądzi współczesnych morderców dzieci?

Anna Kiljan – Fundacja Pro-Prawo do Życia