Prokuratura Okręgowa w Opolu odstąpiła od złożenia wniosku o ukaranie wobec przedstawiciela fundacji Pro-Prawo do Życia, za powieszenie dużego baneru antyaborcyjnego na ścianie bloku mieszkalnego. Poinformował o tym rzecznik prasowy instytucji, Stanisław Bar. Co więcej, prokurator sprzeciwił się też zaocznemu wyrokowi nagany, który otrzymał od Sądu Rejonowego członek wspólnoty mieszkaniowej, zarządzającej budynkiem.

Prokuratura Okręgowa wyciągnęła wnioski z ponad 30 orzeczeń sądów, które uznały nasze prawo do pokazywania publicznie skutków aborcji. Dziwię się, że funkcjonariusze publiczni, w rodzaju prezydenta Opola, przyłączają się do nagonki zwolenników aborcji – mówi Mariusz Dzierżawski, prezes fundacji Pro-Prawo do Życia.

Bilbord był odpowiedzią na wyrok Sądu Rejonowego w Opolu, który skazał nieprawomocnie wolontariuszy fundacji na karę 2 tys. zł grzywny. Jego treść głosiła: „w PRL sądy skazywały za prawdę o Katyniu. 30 razy sądy broniły wolności słowa. Sąd w Opolu skazał za prawdę o aborcji”

Prokuratura przeciwko próbom cenzury

Prezes Sądu Rejonowego złożył w związku z tym banerem, zawiadomienie na policję o możliwości popełnienia wykroczenia z art.141 kodeksu wykroczeń – dotyczącego umieszczania w przestrzeni publicznej nieprzyzwoitych treści.

Sprawę dotyczącą tego samego paragrafu rozpatrywał już m.in. w Sąd Rejonowy w Oleśnicy. Oto jak sędzia w uzasadniał wówczas umorzenie sprawy:
„„ (…)Zarzucany obwinionemu czyn nie wyczerpuje znamion wykroczenia określonego w art.141 k.w. (…) Zamieszczone przez obwinionego na banerach fotografie w istocie mogą wywoływać u odbiorców negatywne odczucia, jednak przypisywanie im kategorii nieprzyzwoitości nie jest uzasadnione(…)Na marginesie wskazać należy, iż art. 54 ust. 1 Konstytucji RP zapewnia wolność wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. (…)Prawo to może być ograniczone wyłącznie w zakresie art. 10 ust. 2 cyt. Konwencji, a takie szczególne okoliczności w niniejszej sprawie bez wątpienia nie zachodzą ”

Podwójne standardy prezydenta

Mimo, że sądy wielokrotnie decydowały w podobny sposób, aborcjoniści i lewicowi politycy, którym przeszkadza prawda o aborcji, próbują cenzurować ją w przestrzeni publicznej. Widać w tych działaniach hipokryzję. Jak już wcześniej informowaliśmy, prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski interweniował u wspólnoty mieszkaniowej, która ostatecznie zdecydowała się zdjąć bilbord. Później chwalił się tym w mediach społecznościowych:

„Kontrowersyjny baner z ul. Ks. Opolskich będzie usunięty! Jestem po spotkaniu z przedstawicielami Wspólnoty Mieszkaniowej z ul. Sądowej/Ks. Opolskich(…)”.

Jednak na przykład plakaty przedstawiające wyuzdanie, reklamujące np. kluby nocne, nie spotkały się z takim sprzeciwem Arkadiusza Wiśniewskiego.

Panie prezydencie, może lepiej zacząć chronić dzieci i młodzież przed prawdziwym zagrożeniem?

Jan Both – Fundacja Pro-Prawo do Życia; komórka Wrocław