Tęczowe środowiska wzięły na celownik kolejne polskie miasto – Poznań. Jego mieszkańcy aż przez tydzień będą musieli znosić promocje zboczeń seksualnych w ramach „Pride Week 2018”. W odpowiedzi na to wydarzenie fundacja Pro-Prawo do Życia wywiesiła w centrum Poznania bilbord informujący o konsekwencjach zaburzeń osób homoseksualnych. Obok napisu pojawiło się zdjęcie dwóch, prawie nagich pederastów. Wywołało ono oburzenie urzędników … popierających inicjatywy, na których można takie osoby spotkać.

Zdjęcie z marszu równości gorszące. Sam marsz już nie?

Na bilbordzie można przeczytać następujący napis: 70 proc. zachorowań na AIDS dotyczy pederastów. Pederaści żyją średnio 20 lat krócej. 31 proc. dzieci wychowywanych przez lesbijki i 25 proc. wychowywanych przez pederastów jest molestowanych. Czyny pedofilskie zdarzają się wśród homoseksualistów 20 razy częściej – dane pochodzą m.in. z badań amerykańskiego psychologa Paula Camerona.

Homoseksualiści zaprzeczają tym faktom. „Błędne informacje i błędne dane nie przestaną być błędne, tylko dlatego, że ktoś umieścił je na banerze. (…)” – twierdzi Mateusz Sulwiński, rzecznik prasowy Stonewall, organizatora wydarzenia.

Prezydentowi Poznania Jackowi Jaśkowiakowi również nie spodobał się bilbord, wobec czego (podobnie jak działacze partii Razem) złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Czytając wypowiedź rzecznika ratusza na ten temat, można łatwo pomylić ją z wypowiedzią rzecznika marszu równości: „Umieszczone na plakacie wizerunki i napisy należy uznać za nieobyczajne i obraźliwe (…) Za nieprzyzwoite rysunki i wyrazy należy bowiem uznać m.in. te, które mogą wywołać oburzenie społeczne, mają bezwstydny charakter bądź też dają wyraz lekceważeniu uczuć innych osób” – napisał w oświadczeniu dyrektor gabinetu prezydenta Poznania Patryk Pawełczak. Co ciekawe, oglądając zdjęcia z poprzednich edycji parady, bez problemu można znaleźć tam takie, których nie powinny oglądać dzieci. W tym wypadku Urząd Miasta problemu nie widzi, a prezydent Jacek Jaśkowiak objął wydarzenie honorowym patronatem.

Dzieci narażone na homopropagandę

W marszu równości idą również dzieci, które są narażone na obrzydliwe widoki. Ci sami ludzie, którzy organizują tego typu tęczowe imprezy, stoją też często za edukacją seksualną, a czasem wręcz promocją pedofilii. Dlatego fundacja informuje o tych zagrożeniach.

– Nieprzyzwoite zdjęcia i zachowania stały się normą w gazetach i telewizji. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w internecie. Ale deprawatorom to nie wystarcza. Postanowili niszczyć poczucie wstydu u dzieci, poczynając od żłobków i przedszkoli. Robią to od wielu lat w całej Europie, również w Polsce. Naszą intencją jest poinformowanie rodziców, że celem edukacji seksualnej jest deprawacja waszych dzieci i uczynienie z nich łatwego łupu pedofilów – tłumaczy Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro – Prawo do Życia.