Rewolucja neomarksistowska doprowadzi Zachód do głębszego zniewolenia niż w Związku Sowieckim. Ilustracją tej tezy może być wyrok brytyjskiego sądu, który nakazał aborcję dziecka niepełnosprawnej kobiety, wbrew woli jej i jej matki. Wprawdzie wyrok ten został uchylony przez sąd wyższej instancji, ale system, w którym sąd może zmusić matkę do zabicia dziecka, pokazuje głębię zniewolenia.

Bolszewicy natychmiast po przejęciu władzy zajęli się niszczeniem fundamentów moralnych społeczeństwa. W ramach tej operacji władza promowała aborcję, rozwody i związki homoseksualne. Po paru latach okazało się że rewolucja obyczajowa szkodzi sile państwa, Stalin więc jej zdobycze zlikwidował.

Inaczej rozwinęła się sytuacja na Zachodzie. Tamtejsi marksiści nie zdobyli władzy siłą. Poinstruowani przez Gramsciego postanowili zdobyć hegemonię w kulturze i przeprowadzić marsz przez instytucje. Z dzisiejszej perspektywy widać, że osiągnęli gigantyczny sukces. Kluczowe państwa Zachodu są opanowane przez neomarksistów. To oni kontrolują również ponadnarodowe korporacje, zwłaszcza media i centra finansowe.

Osiągnąwszy tak wielkie sukcesy neomarksiści mogą zrealizować swój główny cel: zniszczyć chrześcijaństwo i moralność. Rozwody, aborcja, promocja zboczeń – oto bomby zrzucane na chrześcijańskie niegdyś społeczeństwa, przez ich władców. Działają niszcząco, ale bombardowani często nie zdają sobie z tego sprawy, ponieważ bomby nie powodują widocznych szkód materialnych.

Rewolucja ta doprowadzi Zachód do głębszego zniewolenia niż w Związku Sowieckim. Ilustracją tej tezy może być wyrok brytyjskiego sądu, który nakazał aborcję dziecka niepełnosprawnej kobiety, wbrew woli jej i jej matki. Wprawdzie wyrok ten został uchylony przez sąd wyższej instancji, ale system, w którym sąd może zmusić matkę do zabicia dziecka, pokazuje głębię zniewolenia.

Mariusz Dzierżawski