Na grzywnę w wysokości 2000zł, koszty sądowe w wysokości 300zł oraz łącznie 60 godzin prac społecznych skazał Sąd Rejonowy w Krakowie agresora, który 9 maja 2016 roku obraził wolontariuszkę i zaatakował mężczyznę zbierającego podpisy pod akcją „Stop Aborcji”.

Akcja działa się w Krakowie w przejściu podziemnym przy ulicy Basztowej, gdzie wolontariusze Fundacji Pro-Prawo do Życia zbierali podpisy pod inicjatywą ustawodawczą, mającą ratować życie każdego człowieka, od poczęcia do naturalnej śmierci. Inicjatywa nie spodobała się przechodzącemu mężczyźnie, który miał zagrozić wolontariuszce gwałtem. Gdy towarzyszący jej wolontariusz zaprotestował, mężczyzna zaczął atakować go fizycznie, plując również na karty z podpisami.

Wyrok zapadł 7 czerwca 2018 r. i jest prawomocny. Sędzia czyn oskarżonego określiła jako naganny i zwróciła uwagę, że kara jest wręcz symboliczna – szczególnie że nie chodzi jedynie o naruszenie nietykalności cielesnej, ale i prawo do wyrażania poglądów w przestrzeni publicznej.

To nie jedyny przypadek, gdzie aborcjoniści i szeroko pojęta lewica próbowała agresją wyrugować nas z przestrzeni publicznej. Zaledwie kilka dni temu we Wrocławiu doszło do ataku na nasz samochód, natomiast 21 września w Krakowie, podczas pikiety jeden z mężczyzn podszedł i zaczął szarpać za banery, inny chwilę przedtem rzucał w wolontariuszy jajkami. Obaj mężczyźni zostali spisani, zawiadomiliśmy również o popełnieniu wykroczenia.

Jak widać, sądy karzą bandyckie zachowania aborcjonistów. Tym bardziej ewentualne ataki będą przez nas zgłaszane. Zdajemy sobie sprawę z faktu, iż gdy brakuje argumentów, zostaje jedynie agresja – jednak nie mamy zamiaru na to pozwolić.

Karolina Jurkowska – Fundacja Pro-Prawo do Życia