Środowiska LGBT na sztandarach mają miłość i tolerancję wobec drugiego człowieka oraz jego poglądów. Nie ma się co łudzić, że tak jest w rzeczywistości, choć można domniemywać, że dla zachowania pozorów będą starać zachowywać się w miarę kulturalnie.

Niestety, o kulturalnym zachowaniu możemy pomarzyć. Kiedy wyszliśmy na ulice, pokazując czego naprawdę żądają środowiska LGBT i jakie postulaty skrywają pod płaszczykiem tolerancji (rozwinięcia haseł można znaleźć TUTAJ ), zostaliśmy zaatakowani. Najpierw podczas pikiety „Stop Pedofilii” grupka pod wodzą Marty Lempart, kandydatki na prezydenta miasta Wrocław, próbowała przeszkodzić nam w odbyciu pikiety, a gdy nie odniosło to skutku, jeden z aktywistów zaatakował fizycznie i opluł wolontariusza. Następnie dwóch bandytów zaatakowało jadący samochód, gdy ten stanął w korku.

W mediach społecznościowych poprosiliśmy o pomoc w rozpoznaniu bandytów. Dostaliśmy wiele ciepłych słów poparcia, a także tropów, które będziemy sprawdzać w porozumieniu z policją i prokuraturą. Wciąż też spływają nowe – za co dziękujemy. To niestety nie wszystko. Odezwały się osoby ze środowiska LGBT, które, jak się okazuje, popiera bandyckie wyczyny.

Mam nadzieję, że to dopiero początek” – cieszy się pan Piotr Drewniak, na zdjęciu przytulający się do blondwłosej dziewczynki. Wtóruje mu pani Dominika Kintzler, pisząca „Nareszcie ktoś się zajął tym syfem. Gratuluję chłopakom„.

Dalsze przypadki są jeszcze ciekawsze – tak jak wolontariusz Amnesty International, organizacji walczącej ponoć o przestrzeganie prawa, również praw człowieka. Pan wolontariusz również cieszy się z aktu wandalizmu i przemocy. Wśród komentarzy mamy również komentarz użytkownika Ala Pawelska, studentki fizjoterapii, która stwarzanie groźnej dla kierowcy oraz ruchu drogowego sytuacji, w której niszczy się czyjeś mienie, nazwała „walką z szerzeniem pełnych nienawiści fake newsów„.

Mamy także pana Karpińskiego, który stwierdził, że prawo człowieka do bycia sobą jest ważniejsze, niż prawo własności. Nie wiemy czy z tego twierdzenia wynika fakt, że jeśli komuś własność pana Karpińskiego przyda się do bycia sobą, ów pan odda ją bez chwili wahania.

Komentarzy było nieco więcej. Z niektórych, jak z komentarza poniżej, płynęła chęć aktów przemocy dokonanej nie tylko na cudzej własności, ale i na żywym człowieku, a nawet groźby. Pozostaje więc zadać sobie pytanie – gdzie miłość i tolerancja, którą szczycą się te środowiska na seksualizujących paradach? Jak widać, homolobby do promocji deprawacji posuwa się do aktów bandytyzmu i publicznie bandytyzm pochwala.