Po uprzywilejowaniu marszu homoseksualistów przez obecnego prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, przyszedł czas na kolejne kroki w kierunku wprowadzania propagandy dla mieszkańców miasta. Rzecz jasna, propagandę najłatwiej zacząć od dzieci.

I tak Rada Miasta na najbliższym posiedzeniu ma zająć się tak zwanym modelem na rzecz równego traktowania. Jak bardzo równe jest traktowanie obywateli Gdańska, wiedzą nasi wolontariusze, którym najpierw nie pozwolono na odbycie legalnej kontrmanifestacji, a gdy odwołali się sądownie, uniemożliwiono jej przeprowadzenie w ostatniej chwili, na polecenie rzecznika do spraw „równego traktowania”. (https://stopaborcji.pl/stop-pedofilii-manifestacja-w-gdansku/)

„Informacja o mężu czy żonie, ciąży czy ślubie nie jest uważana za coś intymnego. Jest to po prostu wiadomość o stanie cywilnym lub opowieść o ważnych wydarzeniach życiowych. Nie ma powodu, dla którego inaczej mamy traktować sytuację, w której znajomy przedstawia nam swojego partnera, a dziecko na placu zabaw swoje dwie mamy.” – głosi jeden z zapisów modelu. Ciężko znaleźć słowa na tak bzdurny argument, warto więc tylko przypomnieć, że stan cywilny jest istotną informacją, potrzebną choćby w urzędach. Informacja o osobach towarzyszących, niezwiązanych z nami węzłem małżeńskim, istotna nie jest, a może wręcz gorszyć, jeśli nachalnie informuje się nas przy okazji o odmiennej orientacji. Tymczasem model wręcz naciska na uznanie za normalną sytuacji posiadania dziecka przez homoseksualistów, która na szczęście nie jest dziś prawnie usankcjonowana. Jest to powolne wprowadzanie tylnymi drzwiami tak krzywdzących praw, jak choćby adopcje dzieci przez pary homoseksualne.

W modelu mamy również kłamliwą informację o 5% homoseksualistów, będącą ponoć stanowiskiem Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, a przy tym mówi się o „rzetelnych badaniach naukowych”, wykluczających większą ilość czynów pedofilnych wśród osób homoseksualnych.

Stanowisko twórcy modelu popierają anonimowymi wypowiedziami. Znamienna jest jednak jedna z nich: Mój przyjaciel, instruktor teatralny, pracował w gdańskiej podstawówce, gdzie nie ukrywał tego, że jest gejem. Nie dostał przedłużenia umowy. Dostał informację zwrotną, że szkoła i inni pedagodzy nie są przygotowani na to, żeby dzieciom i rodzicom tłumaczyć „te sprawy” – czyli nauczyciel chwalił się dzieciom swoją orientacją seksualną i nie dość że nie został nawet upomniany, a jedynie nie przedłużono mu umowy, po wejściu w życie modelu równego traktowania miałby do tego pełne prawo.

Największe oburzenie jednak budzi punkt: „Opracowanie i wdrożenie w szkołach zajęć dostarczających rzetelną wiedzę o osobach LGBT+ „. Jest to nic innego, jak obowiązkowa edukacja seksualizująca. Edukacja, na którą każdy dbający o dziecko rodzic MA PRAWO się nie zgodzić. Po wejściu obrzydliwych standardów rzekomej równości, takiego prawa mieć nie będzie.

To tylko niektóre z niesprawiedliwych zapisów modelu na rzecz równego traktowania, uderzającego w większość katolicką oraz każdego, kto jest przeciwny seksualizacji dzieci. Modelu, którego autorzy manipulują ludźmi i już dziś rozgłaszają w lokalnych mediach kłamliwe informacje o „nienawistnych prawicowcach”, z którymi nie dało się rozmawiać na konsultacjach, gdyż obrażali oni mniejszości. 28 czerwca o godz. 9:00, w dniu głosowania, odbędzie się protest przy siedzibie Rady Miasta. Będzie można wyrazić swój sprzeciw.

Źródło: http://www.gdansk.pl/prezydent-miasta/Konsultacje-spoleczne-Modelu-na-rzecz-Rownego-Traktowania,a,114751