W 2016 roku w Nowym Jorku zabito 82 189 dzieci nienarodzonych, z czego połowę zabójstw sfinansowano z budżetu. Można się spodziewać, że nowe prawo aborcyjne zwiększy tę liczbę. Nie ma co również liczyć na to, że Nowy York zatrzyma się na takim prawie. Jeśli Nowy York nie zacznie chronić życia, z pewnością środowiska aborcyjne będą dążyć do tego, by dosłownie każde dziecko dało się zabić do końca ciąży, a następnie, by można było zabijać te starsze.

Wydawać by się mogło, że mordercze prawo w Nowym Yorku, które zezwala na zabijanie nienarodzonych nawet do samego końca ciąży pod pewnymi wyjątkami, zostało przyjęte entuzjastycznie. Gubernator nakazał podświetlić budynek One World Trade Center i Most Kościuszki na różowo. Zostały również wyświetlone kłamliwe hasła, takie jak „aborcja to życie”.

Tymczasem, przez Nowy York przetacza się fala protestów. Wiele jest bowiem osób, które uważają że prawo aborcyjne poszło sporo za daleko. Ordynariusz stolicy stanu Nowy Jork Edward Scharfenberger określił je jako skandaliczne, upominając gubernatora za poparcie zabijania. Z kolei kardynał Timothy Dolan stwierdził, że „ustawa narusza prawa najbardziej narażonych na zranienie”. Poza bardziej wyraźnymi protestami, wielu działaczy pro-life zasugerowało obłożenie gubernatora, który twierdzi że jest katolikiem, ekskomuniką.

Źródło: https://ekai.pl/fala-protestow-przeciw-nowej-ustawie-aborcyjnej