W poniedziałek świętowano na świecie Międzynarodowy Dzień Osób Niepełnosprawnych, ustanowiony przez ONZ w 1992 roku. Tego dnia wiele większych i mniejszych organizacji pokazuje, jak się troszczy i walczy o prawa niepełnosprawnych.
To często ci sami ludzie, którzy są za eksterminacją takich osób przed urodzeniem, nawet do 9 miesiąca ciąży….

Oświadczenie z okazji tego dnia wystosowała m.in. komisarz Unii Europejskiej Marianne Thyssen:
„(…)Dołożę wszelkich starań, aby kontynuować tworzenie jeszcze bardziej integracyjnego społeczeństwa. Krok po kroku urzeczywistniamy europejski filar praw socjalnych i budujemy bardziej sprawiedliwą i społeczną Europę dla każdego.”

W tym samym czasie w Unii Europejskiej wykonuje się ok. 5 tysięcy aborcji dziennie . Znaczna część z nich jest wykonywana z powodu stwierdzenia lub podejrzenia niepełnosprawności.

Najbardziej kuriozalne jest to, że w świętowanie dnia niepełnosprawnych włączają się też organizacje proaborcyjne. Oto co można było przeczytać na stronie „aborcyjnego dream teamu”:

„Dziś Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnością. Z tej okazji polecamy ważny tekst o tym, dlaczego feminizm musi rozpoznać ableizm i przeciwdziałać mu (ableizm – przekonanie, że niepełnoprawność to coś gorszego, a osoby z niepełnosprawnością stoją niżej w hierarchii)”. Możliwość zabijania niepełnosprawnych do 9 miesiąca ciąży, co zakładał projekt „Ratujmy Kobiety”, rzeczywiście stawiałaby ich bardzo wysoko w hierarchii…

Prawo do życia istnieje, ale tylko teoretycznie ­

Przypomnijmy, że w 2006 roku państwa członkowskie ONZ ratyfikowały Konwencję o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Według nas najważniejszy jest artykuł 10:

„Prawo do życia: państwa-strony potwierdzają, iż każda istota ludzka ma niezbywalne prawo do życia i podejmą stosowne kroki celem umożliwienia osobom niepełnosprawnym skutecznego egzekwowania wyżej wymienionego prawa na równych zasadach z innymi obywatelami.”

Niektóre z państw, które ratyfikowały konwencję wprowadziły u siebie aborcję na życzenie. Również ONZ popiera takie rozwiązania.

Jak wiadomo papier przyjmie wszystko. Możliwe, że w języku polskim powinny pojawić się nowe słowa, bo czasami mamy wrażenie, że terminy takie jak „hipokryzja” czy „zakłamanie” są zdecydowanie zbyt słabe.

Źródła:

https://www.gosc.pl/doc/3699327.Ile-dzieci-zabija-Europa

https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/182323,onz-i-ue-wspieraja-aborcje-w-krajach-misyjnych.html