Słyszy się czasem od aborcjonistów mit, że aborcje w Polsce wykonywane są do 12 tygodnia ciąży. Informacja ta jest kłamstwem, choć i takie aborcje są przecież morderstwem Ok. 95% aborcji wykonywanych jest z przyczyn eugenicznych, a więc właśnie po 12 tygodniu ciąży.

Dlaczego wtedy? Bo mniej więcej wtedy (najczęściej ok. 11-14 tydz. ciąży) wykonywane jest USG genetyczne, które pozwala na ocenę ryzyka wystąpienia zaburzeń. Nie jest to jednak miarodajne badanie i jeśli wynik się waha, powinno być poparte kolejnymi. Powinno, bo zdarzało się, że mając wynik dotyczący przezierności karkowej, lekarz kierował kobietę na zabójstwo własnego dziecka.

Jest wiele testów prenatalnych, które możemy wykonać, by upewnić się w diagnozie z USG genetycznego lub ją odrzucić. Wciąż jednak najpopularniejszą, bo najskuteczniejszą i najtańszą, jest amniopunkcja, wykonywana najczęściej między 13 a 19 tygodniem ciąży. Jest ona jednak zabiegiem inwazyjnym i może powodować poronienie dziecka.

Łatwo więc zauważyć, że nienarodzonych morduje się najczęściej po 15 tygodniu ciąży, kiedy diagnoza jest w miarę pewna, a dziecko w dużym stopniu rozwinięte. Dokonuje się tego średnio do 24 tygodnia (prawo nie wyznacza dokładnej granicy), a więc wtedy gdy dziecko nieraz rodzi się żywe, umierając po aborcji w męczarniach, pozostawione na boku.

Karolina Jurkowska – Fundacja Pro-Prawo do Życia