Tkanki nienarodzonych dzieci od lat służyły naukowcom amerykańskiej, rządowej Agencji Żywności i Leków (FDA) do badań, między innymi nad tak zwanymi „humanizowanymi myszami”. To znaczy, że wszczepiali tym gryzoniom ludzkie komórki, aby wzmocnić ich układ odpornościowy. W tym roku agencja również podpisała umowę z ośrodkiem badawczym ABR (Advanced Bioscience Resources). Za prawie 16 tysięcy dolarów miała otrzymać „świeżą ludzką tkankę”, prawdopodobnie po aborcjach. Dzięki protestom pro-liferów tak się nie stanie.

Kilku kongresmanów wyraziło swój sprzeciw wobec podpisanej umowy. Wystosowali oni do FDA pismo, w którym powoływali się na prawo federalne zakazujące sprzedaży tkanek abortowanych dzieci. Zaprotestowały również amerykańskie orgaznizacje pro life, m.in.: Family Research Council, Students for Life of Amercia, March for Life Action, Center for Medical Progress, Susan B. Anthony List i Charlotte Lozier Institute.

Sprzeciw przyniósł skutek i dnia 24 września wycofano się z umowy.

Komunikat wydał w tej sprawie Departament Zdrowia, którego FDA jest częścią:
Po niedawnym przyjrzeniu się umowie pomiędzy Advanced Bioscience Resources Inc. a Food and Drug Administration dotyczącej dostarczenia ludzkiej tkanki płodowej do celów badawczych Departament Zdrowia i Opieki Społecznej nie dysponował dostateczną pewnością, że umowa zawiera odpowiednie zabezpieczenia znajdujące zastosowanie przy badaniach nad tkankami płodu.

Kalifornijska organizacja badawcza ABR, będąca stroną zerwanej umowy, zajmuje się pobieraniem, konserwacją i przekazywaniem ludzkiej tkanki do badań. W latach 2005 – 2016 współpracowała również m.in. z Planned Parenthood, największą organizacją aborcyjną w USA. Technicy z ABR odwiedzali dwie kliniki aborcyjne PP i pobierali materiał płodowy do badań.

Badania trwały od lat

W latach 2012 – 2017 Agencja Żywności i Leków podpisała łącznie 8 umów z ABR na dostawę tkanek nienarodzonych dzieci do badań naukowych. Dwie z nich miały takie opisy: „Ludzka tkanka płodowa (wątroba / grasica)”; „Zamówienia tkanek dla humanizowanych myszy – inne funkcje”.

Z analizy wykonanej w 2016 roku przez ekspertów Uniwersytetu Harvarda wynika, że ludzkie organy używane do produkcji humanizowanych myszy muszą być pobrane od abortowanych dzieci, a nie po poronieniach. „Materiał” powinien pochodzić z 17-22 tygodnia ciąży. Z tkanek jednego dziecka, naukowcy są w stanie stworzyć ok. 40 humanizowanych myszy.

Amerykańscy obrońcy życia domagają się, aby całkowicie zaprzestać badań z wykorzystaniem organów abortowanych dzieci. Twierdzą, że obecne prawo jest dużą przeszkodą we wprowadzeniu zakazu zabijania dzieci w łonach matek.

źródła:
https://www.pch24.pl/rzad-usa-zerwal-kontrakt-na-badania-z-udzialem-tkanek-abortowanych-dzieci,63110,i.html
https://aclj.org/pro-life/victory-hhs-cancels-fdas-contract-with-organization-referred-for-criminal-investigation-to-supply-aborted-baby-parts-to-create-humanized-mice
https://www.pch24.pl/szok–humanizowane-myszy-napedzaja-aborcyjny-biznes–tkanki-nienarodzonych-w-cenie,62064,i.html#ixzz5NgJymDNV
https://gloria.tv/article/PNATmq1Cej9b4KWZ3TWW3SYzH
https://www.cnsnews.com/news/article/terence-p-jeffrey/fda-acquiring-fresh-aborted-baby-parts-make-mice-human-immune-systems

Jan Both – Fundacja Pro-Prawo do Życia; komórka Wrocław