Masakry, których dopuszczali się na ludności Kongo belgijscy kolonizatorzy za czasów króla Belgii Leopolda II, długo były zamiatane pod dywan. Dopiero wynalezienie aparatu Kodak i odwaga ludzi, którzy postawili sobie za cel powstrzymanie tego ludobójstwa poprzez wyciągnięcie okrutnych zbrodni na światło dzienne zmieniło tę sytuację i pociągnęło za sobą zmianę świadomości „cywilizowanych” społeczeństw. 

Na zdjęciu kongijski mężczyzna patrzy na odcięte stopę i dłoń swojej 5-letniej córeczki, która została zamordowana przez białych kolonizatorów z Anglo-Belgian India Rubber Company. 

Dziś te same metody – pokazywanie zdjęć ofiar ludobójstwa – stosowane są przez tych, którzy chcą wyciągnąć na światło dzienne zbrodnię aborcji i powstrzymać ją. Historia pokazuje, że to podejście jest skuteczne. Od naszej determinacji zależy, jak szybko aborcja zostanie zakazana, aby już żadne dziecko nie było zagrożone brutalnym morderstwem.