Jeszcze niedawno rząd Francji dyskutował nad ustawą Marlene Schiappa, która miała między innymi jednoznacznie ustalić prawny wiek zgody seksualnej. Długo debatowano nad tym czy ma to być wiek 13, czy 15 lat, wyrażano jednak poparcie dla wyższej granicy wiekowej.

Wcześniej co prawda granicą we Francji było 15 lat, jednak prokuratorzy musieli udowodnić, że dziecko lub nastolatek został do seksu zmuszony. Jeśli nie było na to dowodów, sprawca mógł zostać oskarżony co najwyżej o molestowanie seksualne, zamiast gwałtu. Po wprowadzeniu zmian sprawcy mieli być oskarżeni z urzędu. Jak donosi portal onet.pl, w zeszłym roku 30-letni mężczyzna oskarżony o gwałt na 11-letniej dziewczynce został uniewinniony, gdyż sąd uznał, iż dziecko nie zostało poddane „przymusowi, groźbie, przemocy lub zaskoczeniu”.

Nowe prawo miało zapobiec tego typu przerażającym sytuacjom. Tak się jednak nie stało i brak zgody dziecka w dalszym ciągu będzie musiał podlegać postępowaniu dowodowemu, a z ustalenia wieku przyzwolenia seksualnego zrezygnowano. Istnieje więc prawdopodobieństwo, że podobne do powyższej sytuacje będą w „postępowej” Francji zdarzać się coraz częściej. Pedofile zaś zacierają ręce.

Źródło: www.lefigaro.fr

Karolina Jurkowska – Fundacja Pro-Prawo do Życia