Choć żyją w nieustannym poczuciu winy mają nadzieję na spotkanie swoich dzieci w Niebie. Ogarnijmy je modlitwą.

W tych dniach na nagrobkach dzieci utraconych zapłoną tysiące świec. Matki, które dzieci poroniły i te które pozwoliły zabić swoje dzieci będą przy nich stały ramię w ramię. Jedne i drugie wiedzą, że ich dzieci odeszły przedwcześnie i że kiedyś spotkają się z nimi w Niebie. Być może jest to jedyny dzień w roku, w którym pozwalają sobie na wspominanie swoich maleństw i łzy.

Jakże inna jednak jest ich sytuacja! Kobiety, które kiedyś zabiły swoje dzieci zmagają się przez resztę życia z wyrzutami sumienia, często ciężką depresją lub nawet próbami samobójczymi. Ich dzieci mogłyby żyć, a one mogłyby patrzeć jak rosną. Tak się jednak nie stanie.

W tych dniach ogarnijmy te kobiety i ojców ich dzieci modlitwą. Prośmy by Pan Bóg im przebaczył a one przebaczyły sobie. I by kiedyś spotkali się ze swoimi dziećmi w Niebie.

Aleksandra Musiał