30 grudnia o godzinie 21 30, dwaj policjanci uzbrojeni w broń automatyczną postanowili podjąć interwencję w mieszkaniu prywatnym, zamieszkałym przez rodzinę z dwojgiem małych dzieci, oczekującą na narodziny trzeciego. Biorąc pod uwagę okoliczności, można by się spodziewać, że chodziło zagrożenie terrorystyczne, handel narkotykami albo inne przestępstwo ciężkiego kalibru. Tymczasem okazało się, że powodem najścia policjantów był plakat pokazujący prawdę o aborcji, umieszczony na samochodzie należącym do Fundacji Pro – Prawo do życia, który komuś się nie spodobał. Jest oczywiste, że motywacja interwencji była ideologiczna.

Widzimy zmiany, które w ostatnim czasie nastąpiły w policji. Wydaje się jednak, że zmiany te nie dotarły do Gdyni, a miejscowi policjanci nadal pracują dla lewaków, których celem jest mordowanie dzieci w łonach matek i ukrywanie prawdy o aborcji.

Mariusz Dzierżawski – Fundacja Pro-Prawo do Życia