Kilka dni temu Gazeta Wyborcza opublikowała tekst Patryka Strzałkowskiego „Chaos przed wyborami w Brazylii”. Można się z niego dowiedzieć wielu szokujących rzeczy. Codziennie morduje się w Brazylii 175 osób, w roku 2017 było 64 000 ofiar. Dilma Rouseff, prezydent kraju w latach 2011 – 2016, została odsunięta od władzy przez parlament, ze względu na nadużycia finansowe. Jej poprzednik i mentor, Lula da Silva, prezydent w latach 2003-2011, został niedawno skazany na kilkanaście lat więzienia za korupcję.

To jednak nie masowe morderstwa ani korupcja wśród lewicowych polityków przejmuje redaktorów Gazety Wyborczej. Ich przerażenie budzi fakt, że prezydentem może zostać człowiek, który zapowiada powstrzymanie fali mordów, a w dodatku przeciwstawia się lobby LGBT. Spowodowało to kampanię nienawiści wobec Jaira Bolsonoro, oskarżanego, jakżeby inaczej o „prawicowy populizm”. Efektem tej kampanii był zamach na jego życie podczas wiecu wyborczego.

Cios nożem w brzuch spowodował poważne obrażenia wewnętrzne, ale Bolsonoro nie wycofał się z kampanii wyborczej. Kampania nienawiści wobec niego trwa więc nadal, a Gazeta Wyborcza bierze w niej udział. Lobby homoseksualne organizuje marsze nienawiści wobec Bolsonoro, posuwając się do wykorzystywania w nich obnażonych dzieci. Zdjęcia używane przez Gazetę Wyborczą, przedstawiające obnażona dziewczynkę z gołymi piersiami i krzyżykami na sutkach, człowiek o normalnej wrażliwości zakwalifikowałby jako pedofilskie, jednak redaktorom gazety z Czerskiej najwyraźniej nie przeszkadzają.

Mordy, korupcja i pedofilia redaktorów Gazety Wyborczej nie przerażają. Przeraża ich to, że lewica może stracić władzę.

P.S. Jair Bolsonaro uzyskał w pierwszej turze ponad 46% głosów. Kandydat lewicy Fernando Haddad uzyskał ponad 28%. Oczywiście ogłosił, że demokracja jest zagrożona.

Mariusz Dzierżawski – Fundacja Pro-Prawo do Życia