Brytyjska Rada Bioetyczna Nuffield wydała raport, w którym stwierdziła że modyfikowanie DNA żyjących zarodków może być „moralnie dopuszczalne”, jeśli leży to w najlepszym interesie dziecka. Jak stwierdziła Karen Yeung z zarządu Rady: „W naszej opinii modyfikacja genomu nie jest sama w sobie moralnie nieakceptowalna. Nie ma powodu, by ją z góry wykluczać.”

Chociaż raport nie ma mocy zmieniania prawa, które obecnie zabrania takich praktyk, w zamyśle twórców ma do takiej zmiany przygotowywać. Choć pomysłodawcy powołują się na możliwość eliminacji wrodzonych wad, w rzeczywistości zamierzają otworzyć puszkę Pandory, dopuszczając do zabawy w architektów ludzkiego życia. Zmienione cechy człowieka będą bowiem dotyczyły nie tylko „zaprojektowanego” dziecka, ale będą przekazywane w kolejnych pokoleniach. Jak wskazuje polski genetyk prof. Andrzej Kochański „technologia ta wprowadza nowe mutacje do puli genowej naszego gatunku, co jest szalenie niebezpieczne. Nie wiemy, w jaki dokładnie sposób to robi, bo znamy ją od niedawna. Nie jesteśmy więc w stanie przewidzieć konsekwencji takich eksperymentów, bo genom ludzki jest dla nas wciąż zbyt skomplikowanym systemem.” Równocześnie profesor wskazuje na to, że nauka jest bliska wynalezienia leku na np. zespół Downa, który podawany jeszcze ciężarnej matce wyciszałby zmutowany gen. Rozwiązanie to, choć etyczne nie ma zbyt wielu zwolenników dlatego, że dziś wybiera się raczej eugeniczne rozwiązania w postaci zabicia dziecka niż inwestowanie w skuteczne i etyczne sposoby leczenia go.

Zamiast tego brytyjscy bioetyce wystosowują postulaty zabawy genomem ludzkim dziecka „na szkle”, które są moralnie niedopuszczalne. Każdy człowiek ma bowiem przyrodzoną godność, a jego prawo do życia jest nienaruszalne. Wielka Brytania jednak, która od ponad pół wieku zezwala na zabijanie nienarodzonych, stępiła swą wrażliwość na człowieka i nie widzi już granicy pomiędzy dobrem a złem. Jeśli i w Polsce nadal będzie zezwalać na zabijanie najmłodszych, to stoczymy się po równi pochyłej w przepaść inżynierii genetycznej, gdzie człowiek będzie warty tyle ile jego „czystość rasowa”.

Źródło: https://www.theguardian.com/science/2018/jul/17/genetically-modified-babies-given-go-ahead-by-uk-ethics-body

Aleksandra Musiał – Fundacja Pro-Prawo do Życia