Ostatnie dni w Argentynie były wytężonym czasem dla prolajferów. Próbowano tam zaostrzyć prawo w kierunku zabijania nienarodzonych, legalizując aborcję aż do 14 tygodnia ciąży. Dziś Argentyna może się pochwalić prawem lepszym, niż ma Polska, gdyż pod ochroną są choćby osoby podejrzane o niepełnosprawność.

Próby zmiany prawa wywołały ogromny sprzeciw Argentyńczyków. Przez kraj przeszły wielotysięczne rodzinne marsze, których uczestnicy stanowczo sprzeciwili się zabijaniu. W sanktuarium w Lujan podczas czuwania tysiące Argentyńczyków modliło się o zakaz mordowania nienarodzonych. Również Kościół Katolicki wyraźnie przypominał, że prawo do życia to podstawowe prawo człowieka. Bp Oscar Ojea, przewodniczący argentyńskiego episkopatu powiedział, że aborcja nie jest prawem, a tragedią. Także lekarze nie bali się jasno powiedzieć, że nie będą zabijać, zrzucając podczas manifestacji pod pałacem prezydenckim kitle lekarskie oraz maszerując z transparentami „Jestem lekarzem, nie mordercą”.

Mimo pseudoprawicowego rządu, udało się jednak ocalić życie tysięcy nienarodzonych! Pozostawienie prawa w obecnym stanie przegłosowano z przewagą 38-31 głosów, przy dwóch głosach wstrzymujących się.

Źródło: https://www.radioem.pl/doc/4932184.Argentyna-odrzucila-legalizacje-aborcji

Karolina Jurkowska – Fundacja Pro-Prawo do Życia