„Nasze prawa wyborcze są wykreślane. Dopóki my, kobiety, nie będziemy miały kontroli nad swoimi ciałami, nie możemy ryzykować ciąży. Dołącz do mnie! Nie uprawiajmy seksu, dopóki nie odzyskamy autonomii ciała” – napisała na Twitterze Alyssa Milano, aktorka i piosenkarka, opatrując swoje słowa hasztagiem „SexStrike”. Wpis miał związek ze zmianą prawa aborcyjnego w Georgii, gdzie Brian Kemp, gubernator stanu Georgia, podpisał prawo zabraniające dokonania aborcji po wykryciu bicia serca dziecka.

Protest ten zdążył wywołać już salwy śmiechu. Omawiano jego bezsens, zauważano, że ruch anti-life powoli zaczyna pojmować, że współżycie może spowodować zajście w ciążę. Wpis Milano ujawnia jednak nieco smutniejszą sprawę – wychodzi ona z założenia, iż zabicie nienarodzonego dziecka po zajściu w ciążę po prostu się ludziom należy. 

Cała akcja pokazuje, jak zepsuty w tym momencie jest świat Hollywoodu, promujący zepsucie moralne i świat bez jakichkolwiek wartości oraz życie w chwilowej przyjemności. Warto tu bowiem zaznaczyć, że aktorka nie jest jedyną, która krytykuje nieco lepiej chroniące życie prawo aborcyjne. Jak zauważył portal pch24, ustawę krytykują takie gwiazdy, jak: Alec Baldwin, Rosie O’Donell, Seann Penn, Mia Farrow, Ben Stiller, Mark Hamill czy Natalie Portman, a nawet niektóre korporacje, jak Coca-Cola czy Amazon. Aktorka Jameela Jamil posunęła się nawet do wyznania, że zabiła kiedyś swoje nienarodzone dziecko i była to zarówno dla niego (sic!), jak i dla niej najlepsza decyzja. „Tak wiele dzieci trafia do rodzin zastępczych. Tak wiele żyć jest zrujnowanych. To bardzo okrutne” – próbowała się bronić, atakując zmiany prawne w Georgii i powtarzając slogany o „zgwałconych kobietach”, które dotknie ta ustawa.

Poparcie dla aborcji to niejedyne przejawy zepsucia hollywoodzkiego światka. Od jakiegoś czasu dosłownie co chwilę wychodzą afery pedofilskie. Nie bez powodu Hollywood zyskało przydomek Pedowood. Do bycia molestowanym przyznał się już choćby Leonardo Dicaprio (w wieku 13 lat), Elijah Wood natomiast zeznał, że od gwałtów pedofila ochroniła go matka.

Niestety, nie każdy rodzic w Hollywood chroni własne dziecko przed seksualizacją. I tak Charlize Theron wychowuje swojego przybranego siedmioletniego syna jak dziewczynkę, głównie dlatego że w pewnym momencie zaczął przebierać się w damskie ubrania. „Tak, też myślałam, że ona jest chłopcem. Dopóki nie spojrzała na mnie, kiedy miała trzy lata, i powiedziała: „Nie jestem chłopcem!” ” – opowiadała aktorka, biorąc naturalne dziecięce zabawy za chęć zmiany płci.

Można stwierdzić, że zepsucie Hollywood i życie wspomnianych aktorów to wyłącznie ich sprawa. Jednak takie życie sprawia, że w wyniku promowanej przez nich aborcji giną ludzie, a w wyniku pedofilskich afer w rozerotyzowanym świecie krzywdzone są dzieci. Prawo w Georgii nie zmieni się w prawo chroniące życie – nadal będzie można dokonywać aborcji w najwcześniejszych fazach rozwoju dziecka. A jednak środowisko skupione wokół Hollywood krytykuje nawet takie prawo, ciesząc się przy tym z koszmaru, jakim było zezwolenie na aborcję do końca ciąży w Nowym Yorku.

Źródła: https://www.pch24.pl/stan-georgia-uchwalil-prawo-zabraniajace-aborcji-po-wykryciu-bicia-serca–hollywood-protestuje,68076,i.html
https://www.lifenews.com/2019/05/06/georgia-gov-will-sign-heartbeat-abortion-ban-tuesday-despite-alyssa-milano-protest/

Autor: Cecylia Szymanowska