20 czerwca na parkingu pod Szpitalem im. Orłowskiego stanął samochód oklejony banerami, które informują o tym, że w placówce tej zabija się średnio 120 dzieci rocznie – najwięcej w całej Polsce – oraz pokazują zdjęcia ofiar aborcji.

Dwa banery pokazują dzieci zabite w 22. i 24. tygodniu życia w wyniku tzw. „późnej aborcji”; większość wykonywanych aborcji ma podłoże eugeniczne, a wady rozwojowe w okresie prenatalnym bardzo rzadko można wykryć w pierwszym trymestrze – o czym informował w prasie nawet aborcjonista prof. Romuald Dębski– a w Polsce nie istnieje ograniczenie czasowe przeprowadzenia aborcji eugenicznej, o czym mówiliśmy podczas konferencji prasowej pod Ministerstwem Zdrowia[1]. Jeden z banerów został umieszczony na dachu samochodu, aby był dobrze widoczny ze szpitalnych okien.

Mamy nadzieję, że w ten sposób jeszcze więcej osób dowie się prawdy o aborcji i o roli Szpitala im. Orłowskiego w tym procederze, a dla pracowników tej placówki będzie to stałe przypomnienie o tym, co dzieje się w ich miejscu pracy. Oczekujemy, że Szpital wycofa się z przeprowadzania aborcji i przestanie zabijać dzieci – do tego czasu będziemy się tam regularnie pojawiać.

[1] http://stopaborcji.pl/relacja-z-konferencji-prasowej-pod-ministerstwem-zdrowia/

 

 

 

Jakub Król – Fundacja Pro-Prawo do Życia; komórka Warszawa