Andrychów, 30 maja, godzina 10:00. Wszedłem pełen nadziei do auli, w której miał odbywać się kurs dla obrońców życia. Zostałem sympatycznie powitany przez prowadzących koordynatorów oraz resztę grupy. Na wstępie poznałem bliżej koleżankę z krzesła obok, która po zakończeniu szkolenia pomogła mi z transportem do domu. Do Andrychowa jechałem z wieloma pytaniami w głowie. Jak odpowiem na pytania zwolenników aborcji? Czy znajdę odpowiednie argumenty w dyskusji z nimi? Kiedy i jak zorganizuje pikietę w moich papieskich Wadowicach? Dzięki ćwiczeniom przeprowadzonym podczas kursu na wszystkie te pytania otrzymałem wyczerpujące i satysfakcjonujące odpowiedzi. Jestem bardzo szczęśliwy, że zdecydowałem się zostać „pełnoprawnym” i „zdrowym” prolajferem.

Adrian Biłko