Sąd federalny stanu Texas uchylił zakaz aborcji poprzez rozszarpywanie dziecka na kawałki. Pomimo najnowszych badań medycznych, które stwierdzają, że dziecko w drugim trymestrze ciąży czuje ból, według sądu nie można zakazać procedury rozrywania żywego dziecka na kawałki, gdyż ta procedura jest „najczęściej stosowana i najbezpieczniejsza”.

Decyzja ta choć kuriozalna i barbarzyńska, wydaje się być odzwierciedleniem jakiegoś „zachodniego” zepsucia. Tymczasem prawda jest taka, że w Polsce żaden urząd czy parlament nigdy nawet nie próbował zakazać aborcji poprzez rozszarpanie, w związku z czym takie procedury są u nas legalne. Ponieważ według najnowszych statystyk ponad 90% dzieci zabijanych jest po stwierdzeniu nieprawidłowości w rozwoju, są to głównie aborcje przeprowadzane w 5 lub 6 miesiącu ciąży.

Oczywiście są „lekarze”, którzy wypowiadają się w mediach, twierdząc że zabijają takie duże dzieci w sposób „humanitarny”, czyli wyłącznie poprzez wywołanie porodu. Tyle że w wyniku takiej procedury rodzą się czasami żywe dzieci, które po prostu się zostawia, by umarły.

Prawda jest taka, że morderstwa nie da się przeprowadzić w sposób humanitarny. Morderstwo zawsze pozostanie morderstwem. Jedynym sposobem na to, by zakończyć tortury towarzyszące aborcji, jest kategoryczne jej zakazanie.

 

Aleksandra Musiał – Fundacja Pro-Prawo do Życia