W Islandii zabija się 100% dzieci podejrzanych o zespół Downa. W tym kraju pomijane są  prawa dzieci poczętych, bo nie traktuje się ich jak ludzi. Jak powiedziała stacji CBS doradczyni aborcyjna: „Nie patrzymy na aborcję jak na morderstwo. Patrzymy na to jak na coś, co zakończyliśmy. Zakończyliśmy możliwe życie, które mogłoby wywołać ogromne komplikacje.”

Wszystko to dzieje się w imię zasady, którą przedstawia doradczyni: „To twoje życie. Masz prawo wybrać jak twoje życie będzie wyglądać.”

Ciekawe, czy wkrótce w Islandii będzie można zabijać denerwujące teściowe, albo nieporadnych dziadków. Skoro mam prawo wybrać jak moje życie będzie wyglądać, nawet kosztem zabicia tych, którzy są dla mnie ciężarem, to może wkrótce pozabijamy się wszyscy nawzajem?

 

Aleksandra Musiał – Fundacja Pro-Prawo do Życia