Lewicowa wrażliwość znów nie daje o sobie zapomnieć. Tym razem aborcjoniści zaatakowali warszawską klinikę Babka Medica, w której pracują między innymi ginekolodzy z sumieniem. Pacjentki zapisujące się na wizytę informowane są, że nie wszyscy ginekolodzy przepisują antykoncepcję. Sprawą więc zajął się usłużnie portal mamadu oraz inni, którym klauzula sumienia jest nie w smak, wyjaśniając, że jest cofa ona Polaków do średniowiecza.

Hipokryzja aborcyjna przekroczyła tym samym kolejne granice – gdzie ta „wolność wyboru”, o którą tak walczą? Czemu chcąc przyznać kobietom prawo do zabijania dzieci, odmawiają wolności lekarzom, którzy przecież mają obowiązek leczyć, nie zapisywać antykoncepcję, tak bardzo obciążającą organizm?

Na profilu facebookowym kliniki Babka Medica wyjaśniono, że respektując polskie prawo, zatrudniają oni lekarzy różnych specjalności oraz różnych poglądów i kobieta chcąca dostać antykoncepcję może w każdej chwili pójść do innego ginekologa. To jednak nie zadowoliło lewicy, która w komentarzach oburza się na powrót do ciemnych wieków i deklaruje, że do kliniki już więcej nie pójdzie – w co nietrudno uwierzyć, gdyż większość wpisów pochodzi od osób daleko spoza okolic Warszawy.

Zabawne, że idąc tym torem, lewica nie oburza się na bary wegetariańskie, które nie sprzedają potraw mięsnych. Nie oburzają się też na zabieranie wyboru osobom wykonującym określony zawód. Jak widać, hasło „wolny wybór” po raz kolejny dotyczy wyłącznie kobiet chcących zabić swoje dziecko.

 

Karolina Jurkowska – wolontariuszka w Fundacji Pro – Prawo do Życia