Tuż przed Bożym Narodzeniem gubernator stanu Ohio John Kasich podpisał ustawę zakazującą aborcji dzieci z zespołem Downa. Ustawa nazwana anty-dyskryminacyjną zabrania zabijania dziecka w przypadku, gdy badania prenatalne potwierdzą prawdopodobieństwo wystąpienia zespołu Downa. Osoba łamiąca to prawo odpowie za przestępstwo czwartego stopnia, a lekarzowi dokonującemu mordu grozi utrata licencji.

Zmierzenie się z podobnym problemem czeka już wkrótce i polskich prawodawców. Do tej pory dzieci z zespołem Downa były w Polsce bezkarnie zabijane. Roczny bilans takich zabójstw to ponad 300 osób, które straciło życie tylko dlatego, że podejrzewało się je o taką wadę genetyczną.

W przyszłym tygodniu w Sejmie będzie procedowany projekt feministek o przewrotnej nazwie „Ratujmy kobiety”, który nie tylko opowiada się za utrzymaniem zabijania dzieci z zespołem Downa, ale również za zabijaniem dzieci podejrzanych o inne choroby aż … do końca ciąży.

Trudno sobie wyobrazić, że komuś mało jest barbarzyńskich mordów na niewinnych dzieciach i pragnie, aby skalę zabójstw poszerzyć. Niestety znaleźli się tacy, którzy pod wyrokami śmierci dla dzieci się podpisali. Czy parlamentarzyści dołączą w przyszłym tygodniu do tej niechlubnej listy?

Źródło: https://www.lifesitenews.com

Aleksandra Musiał – Fundacja Pro-Prawo do Życia