8 marca w Bełchatowie o godz. 17:00 na Placu Narutowicza, zgodnie z zapowiedzią, staliśmy w obronie wszystkich nienarodzonych, w tym kobiet. Pikieta miała na celu zwrócenie uwagi na najbardziej dyskryminowaną grupę kobiet tj. dzieci poczęte, skazane na śmierć poprzez tzw. aborcję.

Wobec prób zawłaszczenia tego dnia przez osoby domagające się dla siebie przywileju polegającego na zabijaniu osób z grupy dyskryminowanej, jaką stanowią dzieci poczęte, zaprezentowaliśmy stanowisko obrońców życia.

Nasze nagłośnienie zmieniło nastroje w grupie protestujących feministek z Łodzi i Bełchatowa. Obecne na miejscu media, podobnie jak i aborcjonistki, szybko zauważyły naszą obecność. Próba agresywnej konfrontacji bezpośredniej ze strony feministek, została zaniechana na widok różańca w ręku jednego z uczestników naszej pikiety. Choć planowaliśmy pikietować dwie godziny, zakończyliśmy wcześniej, kiedy teren opustoszał. Czyżby modlitwa okazała się skuteczniejsza od naszego nagłośnienia?

Najprawdopodobniej okazaliśmy się bardziej wytrwali, mimo zmierzchu. W międzyczasie zaliczyliśmy krótki wywiad dla lokalnej telewizji. Dziennikarze pytali nas czy nie boimy się pikietować w tak małej odległości od feministek. Interesował ich także cel naszego protestu, którym było dotarcie do ludzi z informacją o potrzebie ochrony dyskryminowanych obecnie dzieci poczętych, zagrożonych śmiercią w wyniku tzw. aborcji.

Jedna z uczestniczek naszej pikiety przyłączyła się do nas na krótko, idąc do kościoła. Wsparły nas także osoby z ONR-u. W przyszłości zamierzamy nieco bardziej zadbać o tło dźwiękowe pikiety.

 

Przemysław Chrust – wolontariusz w Fundacji Pro – Prawo do Życia; komórka Bełchatów