Łódzka komórka Fundacji Pro-Prawo do życia przyłączyła się do akcji „Szpitale bez aborterów”. Wolontariusze pikietowali 25 marca przed Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalem im. Mikołaja Pirogowa w Łodzi. Był to kolejny protest przeciw wykonywaniu aborcji w tej placówce.

W pewnej chwili mogliśmy usłyszeć, że stoimy w niewłaściwym miejscu, gdyż oddział ginekologiczny znajduje się kilkanaście kroków dalej, w głębi ulicy Wileńskiej. Wiemy, w którym budynku przebywają kobiety w ciąży i chcemy zapewnić, że byliśmy dokładnie tam, gdzie trzeba. Naszym celem było zwrócenie uwagi personelu szpitala oraz mieszkańców Łodzi na liczne aborcje poczętych dzieci. Pod pojęciem aborcji ukrywane jest morderstwo niewinnej, bezbronnej istoty.

Bez względu na to, w którym miejscu rozłożymy plakaty, nie zmieni się fakt że w jednym z oddziałów Szpitala na Wileńskiej przeprowadzono aborcje. Będziemy dążyć do tego aby w polskich szpitalach nie zabijano dzieci.

Podczas pikiety usłyszeliśmy także, że pewna kobieta po urodzeniu dwojga dzieci, zdecydowała się na usunięcie kolejnej ciąży. Nie oceniamy. Wierzymy, że prawda, choćby ta pokazana na plakatach naszej fundacji ma ogromną moc. Wiemy, że każdą kobietę i każdego mężczyznę stać na to aby czynić dobro.

„Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć.” Jan Paweł II

 

Milena Król – wolontariuszka komórki łódzkiej Fundacji Pro- prawo do życia