W wieku 17 lat zostałam brutalnie zgwałcona – świadectwo

Chciałam się wypowiedzieć w temacie aborcji. Gwałt jest ciężkim przestępstwem, ale nie widzę powodu, aby do tego dokładać następne przestępstwo w formie morderstwa. Może w końcu wypowie się osoba, która została zgwałcona i zaszła w ciążę, która doświadczyła tego na własnej skórze, a nie powtarza teoretyczne hasła bez zastanowienia, udając że walczy o prawa zgwałconych kobiet. Nie można przecież sobie nawet wyobrazić tego, co czuje kobieta po takim doświadczeniu.

czytaj dalej

Chwila, w której doświadczyłem czystej, bezinteresownej Miłości – historia Tomasza

Jest to najtrudniejszy post w moim życiu, ale stwierdziłem że muszę go napisać, ponieważ jest to sprawa życia lub śmierci. Cztery lata temu oczekiwaliśmy przyjścia na świat naszej córeczki Różyczki. Podczas badań prenatalnych zostały u niej rozpoznane ciężkie wady wrodzone, które były tak poważne, że po urodzeniu nie miała szans na przeżycie.

czytaj dalej

Lekarz naciskał na aborcję – historia Ani

Miałam 21 lat, gdy w pierwszy dzień wiosny dowiedziałam się, że jestem mamą. Tatuś Marysieńki też bardzo się cieszył. Przed trzynastym tygodniem ciąży lekarz ginekolog stwierdził, że coś jest nie tak z dzieckiem i są jakieś wady. Dostaliśmy skierowanie na badania rozszerzone do genetyka. I wtedy zaczęła się walka o moje maleństwo. Po wizycie u genetyka wróciliśmy z opinią do naszego ginekologa, który gorąco wymuszał na nas aborcję…. Jak stwierdził: jakby dziecko nie miało paluszka, to wiadomo, nie zostanie pianistą, ale Wy będziecie mieć kukłę na wózku…

czytaj dalej

Życzę sobie, abym był takim samym mistrzem jak Franek – historia Andrzeja i Agnieszki

Każde nowopoczęte dziecko przyjmowaliśmy jako wspaniały dar od Pana Boga. Tym wspanialszy, że jeszcze dokładał gratisy w postaci talentów dla nich. I tak, fajnie jest kiedy dzieci są mądre, zdolne, kiedy my, rodzice dumni jeździmy od szkoły do szkoły, dostajemy gratulacje i podziękowania od dyrekcji, kiedy dzieciaki wygrywają konkursy, zdobywają laury i dyplomy. Kocha się, wiadomo, wszystkie dzieci, ale w naszym przypadku to jak wisienka na torcie. Taki prezent od Pana Boga, za który często dziękujemy.

czytaj dalej

Zdaniem lekarzy, przeżyć mogła jedna z Nas – świadectwo

Jestem mamą ślicznej dziewczynki- Ani. Dziewczynki, której zdaniem lekarzy, miało nie być. O ciąży dowiedziałam się w październiku. Mimo młodego wieku (21 lat), strasznie się ucieszyłam, a świadomość, że od teraz noszę w sobie dwa serduszka, w tym jedno całkiem maleńkie, uświadczyła mnie w przekonaniu, że cokolwiek się teraz stanie, już nigdy nie będę sama.

czytaj dalej

Wielkie nadzieje, a potem… Świadectwo mamy

Odkąd pamiętam, chciałam mieć dzieci. Planowaliśmy je z mężem na jakiś czas po ślubie. Kiedy zaczęłam podejrzewać pierwszą ciążę, po chwili przestrachu (mieszkanie, praca…) w momencie potwierdzenia przez lekarza pojawił się nagle spokój i ogromna radość. „Klik” – i jakby wszystko ułożyło się w głowie. Że przecież mieszkanie nie nasze, ale mieszkać możemy, że w pracy w sumie też dobry moment…

czytaj dalej

Ból nie do opisania – pozwoliłam zabić własne dziecko

Ciężko pisać o swoim życiu zwłaszcza jeżeli nie ma się czym pochwalić, a wręcz odwrotnie, należy zrobić sobie obszerny rachunek sumienia i przyznać się do własnej głupoty i naiwności. W 1998 roku zaszłam w pierwszą ciąże. Byłam bardzo szczęśliwa, wreszcie miał się pojawić na świecie ktoś, kto kochałby mnie najbardziej na świecie…

czytaj dalej