Skąd płynie moje szczęście

Urodziłam się w latach, kiedy nie było jeszcze badań prenatalnych, a nawet USG. Biedne są obecnie te dzieci, które „dla ich dobra”, w wyniku takiego badania pozbawiane są życia przed narodzeniem. Rodzice tłumaczą to tym, że „nie będą szczęśliwe” lub „kto się nimi zaopiekuje, gdy nas zabraknie?”…

czytaj dalej

To boli bardziej, niż zdrada

Była już partnerka zaczęła dziwnie się czuć, zaczęły przeszkadzać jej perfumy które tak bardzo uwielbiała, zapach palącego się papierosa i wiele innych rzeczy. Postanowiliśmy zrobić test, no i ukazały się dwie kreski. To co wtedy poczułem, tą radość, euforię, to szczęście, byłem w stanie przenosić góry a Ona tez była szczęśliwa z tego powodu. Tak przynajmniej to wszystko wyglądało.

czytaj dalej

Dlaczego są ludzie, którzy nie chcą pozwolić żyć takim jak ja?

Jest już późno, ale postanowiłem jeszcze na chwilę usiąść do komputera, by napisać te kilka zdań. Dziś czytałem słowa Pani Bakuły, że bez aborcji, będą rodzić się „kaleki”. Chwilę później w jednym z komentarzy przeczytałem: „i może zamiast się kłócić o aborcję to może czas najwyższy zastanowić się co zrobić aby tyle kalek się nie rodziło. Ja częściowo znam odpowiedź jak bardzo mocno ograniczyć ten fakt”, o prywatnych wiadomościach nie wspominając.

czytaj dalej

W wieku 17 lat zostałam brutalnie zgwałcona – świadectwo

Chciałam się wypowiedzieć w temacie aborcji. Gwałt jest ciężkim przestępstwem, ale nie widzę powodu, aby do tego dokładać następne przestępstwo w formie morderstwa. Może w końcu wypowie się osoba, która została zgwałcona i zaszła w ciążę, która doświadczyła tego na własnej skórze, a nie powtarza teoretyczne hasła bez zastanowienia, udając że walczy o prawa zgwałconych kobiet. Nie można przecież sobie nawet wyobrazić tego, co czuje kobieta po takim doświadczeniu.

czytaj dalej

Chwila, w której doświadczyłem czystej, bezinteresownej Miłości – historia Tomasza

Jest to najtrudniejszy post w moim życiu, ale stwierdziłem że muszę go napisać, ponieważ jest to sprawa życia lub śmierci. Cztery lata temu oczekiwaliśmy przyjścia na świat naszej córeczki Różyczki. Podczas badań prenatalnych zostały u niej rozpoznane ciężkie wady wrodzone, które były tak poważne, że po urodzeniu nie miała szans na przeżycie.

czytaj dalej

Lekarz naciskał na aborcję – historia Ani

Miałam 21 lat, gdy w pierwszy dzień wiosny dowiedziałam się, że jestem mamą. Tatuś Marysieńki też bardzo się cieszył. Przed trzynastym tygodniem ciąży lekarz ginekolog stwierdził, że coś jest nie tak z dzieckiem i są jakieś wady. Dostaliśmy skierowanie na badania rozszerzone do genetyka. I wtedy zaczęła się walka o moje maleństwo. Po wizycie u genetyka wróciliśmy z opinią do naszego ginekologa, który gorąco wymuszał na nas aborcję…. Jak stwierdził: jakby dziecko nie miało paluszka, to wiadomo, nie zostanie pianistą, ale Wy będziecie mieć kukłę na wózku…

czytaj dalej