Osoba z niepełnosprawnością może godnie żyć! – wywiad z Janem Kitą

„Urodziłem się 10 marca 1983 roku, bez rąk do łokci i bez nóg do kolan. W dzisiejszych czasach pewnie moja mama byłaby namawiana przez nowoczesnych lekarzy do usunięcia tak uszkodzonego płodu. Ale jestem, jestem człowiekiem szczęśliwym, spełnionym, mieszkam sam z żoną, która również porusza się na wózku.”

czytaj dalej

Byłam zaskoczona, że tak dokładnie widać jej maleńkie paluszki – świadectwo

Kolejna strata. Kolejne dzieciątko po Drugiej Stronie. I smutek, żal, łzy. Do śmierci własnego dziecka nie da się przyzwyczaić. Mogłoby się wydawać, że przecież takie małe, taki „zlepek komórek”, jak niektórzy mówią. Ale na USG widać główkę, rączki, nóżki. I bijące serduszko. Ten dźwięk słyszałam wielokrotnie.

czytaj dalej

Lekarka powiedziała, że skazuję swoje dziecko na cierpienie!

Byliśmy niecały rok po ślubie. Odkąd pamiętam, to chciałam mieć gromadkę dzieci. Zaczęliśmy się starać o dzidziusia, ja zaczęłam bardziej o siebie dbać, łykać witaminy oraz kwas foliowy. Gdy zobaczyliśmy dwie kreseczki na teście, bardzo się ucieszyliśmy, oczywiście od razu zrobiłam badanie z krwi, które potwierdziło ciążę, był to 6 tydzień.

czytaj dalej