Lekarka powiedziała, że skazuję swoje dziecko na cierpienie!

Byliśmy niecały rok po ślubie. Odkąd pamiętam, to chciałam mieć gromadkę dzieci. Zaczęliśmy się starać o dzidziusia, ja zaczęłam bardziej o siebie dbać, łykać witaminy oraz kwas foliowy. Gdy zobaczyliśmy dwie kreseczki na teście, bardzo się ucieszyliśmy, oczywiście od razu zrobiłam badanie z krwi, które potwierdziło ciążę, był to 6 tydzień.

czytaj dalej

Dziś byłabym w stanie podziękować ojcu mego dziecka! – historia matki

Miałam 21 lat jak zaszłam w ciążę, rozpoczęte studia, plany ślubne z ojcem dziecka… Okazało się że ojciec dziecka jest nieodpowiedzialny, niedojrzały do ojcostwa, zaczęły się z jego strony sugestie o aborcji, które spotęgowała wiadomość że z ciążą są komplikacje i dziecko będzie chore. Lekarz też nie miał nic przeciwko zabiciu mojego dziecka,

czytaj dalej

Asystowałam przy zabiegu „przerwania ciąży” – świadectwo

To był rok chyba rok 1990, a ja miałam 23 lata. To był II rok studium pielęgniarskiego. Odbywałam praktyki w szpitalu MSWiA na ul. Wołoskiej, na oddziale położnictwa i ginekologii. Opiekun naszej grupy rozdzielał zadania i mnie przypadło w udziale asystowanie do zabiegu przerwania wczesnej ciąży (trzeci miesiąc), potocznie zwanego skrobanką.

czytaj dalej