Asystowałam przy zabiegu „przerwania ciąży” – świadectwo

To był rok chyba rok 1990, a ja miałam 23 lata. To był II rok studium pielęgniarskiego. Odbywałam praktyki w szpitalu MSWiA na ul. Wołoskiej, na oddziale położnictwa i ginekologii. Opiekun naszej grupy rozdzielał zadania i mnie przypadło w udziale asystowanie do zabiegu przerwania wczesnej ciąży (trzeci miesiąc), potocznie zwanego skrobanką.

czytaj dalej

Skąd płynie moje szczęście

Urodziłam się w latach, kiedy nie było jeszcze badań prenatalnych, a nawet USG. Biedne są obecnie te dzieci, które „dla ich dobra”, w wyniku takiego badania pozbawiane są życia przed narodzeniem. Rodzice tłumaczą to tym, że „nie będą szczęśliwe” lub „kto się nimi zaopiekuje, gdy nas zabraknie?”…

czytaj dalej

To boli bardziej, niż zdrada

Była już partnerka zaczęła dziwnie się czuć, zaczęły przeszkadzać jej perfumy które tak bardzo uwielbiała, zapach palącego się papierosa i wiele innych rzeczy. Postanowiliśmy zrobić test, no i ukazały się dwie kreski. To co wtedy poczułem, tą radość, euforię, to szczęście, byłem w stanie przenosić góry a Ona tez była szczęśliwa z tego powodu. Tak przynajmniej to wszystko wyglądało.

czytaj dalej

Dlaczego są ludzie, którzy nie chcą pozwolić żyć takim jak ja?

Jest już późno, ale postanowiłem jeszcze na chwilę usiąść do komputera, by napisać te kilka zdań. Dziś czytałem słowa Pani Bakuły, że bez aborcji, będą rodzić się „kaleki”. Chwilę później w jednym z komentarzy przeczytałem: „i może zamiast się kłócić o aborcję to może czas najwyższy zastanowić się co zrobić aby tyle kalek się nie rodziło. Ja częściowo znam odpowiedź jak bardzo mocno ograniczyć ten fakt”, o prywatnych wiadomościach nie wspominając.

czytaj dalej