W piątek 8 września ponownie informowaliśmy na placu przy Metrze Centrum o tym, co zawiera projekt o zwodniczej nazwie „Ratujmy Kobiety”. Zbierający podpisy pod tym projektem aktywiści feministyczni manipulowali między innymi poprzez twierdzenie, że aborcja nie zabija dzieci, przy czym odsyłali do „każdego podręcznika do biologii”. Dla porównania, „Embriologia lekarska” stwierdza: „Rozwój człowieka rozpoczyna się od zapłodnienia, czyli od połączenia się plemnika mężczyzny i owocytu kobiety oraz powstania nowego organizmu, zygoty.”

Nie zabrakło także personalnych odniesień pod naszym adresem – byliśmy określani przede wszystkim jako fanatycy religijni (choć jesteśmy organizacją świecką i używamy jedynie argumentów naukowych). Wielokrotnie padały również słowa o „obecnym rządzie” i „państwie PiS”. Jak widać, każda okazja jest dobra do politycznej agitacji, a przy braku merytorycznych argumentów feministki muszą uciekać się do prób kłamliwego zaszufladkowania nas do źle kojarzących się kategorii.

Jakub Król – wolontariusz w Fundacji Pro-Prawo do Życia; komórka Warszawa