Czerwiec to czas zwiększonej aktywności dla nas wszystkich. 14 i 15 czerwca zbieraliśmy podpisy na warszawskim Ursynowie, podczas rekolekcji dominikanina o. Adama Szustaka. Ledwo mogliśmy nadążyć z podawaniem list podpisów kolejnym chętnym – a podkładek było 25! Wolontariuszy na szczęście było około sześciu – podpisy zbierały połączone siły komórek Warszawa i Warszawa-Zachód.

Wiele osób mówiło – zawsze Was popieram, powodzenia! Dzieci cieszyły się z naklejek, zwłaszcza, że dostawały je od swoich 4-7 letnich koleżanek – córeczek naszych wolontariuszy. Niewielka część osób była niezdecydowana. Młoda dziewczyna spytała: „Czy kobieta ma nie mieć prawa do aborcji? W żadnym przypadku? A jak dziecko ma się urodzić chore?” Akurat ja sama mam niepełnosprawne, ciężko chore dziecko, wywiązała się rozmowa. Rozmawialiśmy też o adopcji. „No dobrze, ma Pani rację, podpiszę się. Taki przypadek, że akurat tędy przechodziłam”. Takich przypadków było sporo.

Dziękujemy wszystkim, którzy złożyli podpisy – w sumie 680! Jest tylko jeden negatywny skutek uboczny. Wcześniej mówiliśmy – 50 podpisów? Super! Teraz: tylko stówa? Kiepsko! Przed nami jeszcze kilka zbiórek przy warszawskich i podwarszawskich kościołach, koło metra i na dworcach. Chętnych do pomocy zapraszamy do kontaktu z koordynatorami komórek Warszawa i Warszawa-Zachód.

Izabela – komórka Warszawa-Zachód