Projekt ustawy Ratujmy Kobiety, który na sztandarach ma wypisaną ochronę kobiet, w rzeczywistości będzie działał na ich szkodę. Nakazuje bowiem państwu zapewnienie dostępu do antykoncepcji nawet dzieciom poniżej 13 roku życia mimo iż prawo polskie określa jako przestępstwo współżycie z osobą poniżej 15 roku życia.

Art. 200 kodeksu karnego, który chroni osoby poniżej 15 roku życia przed wykorzystywaniem seksualnym słusznie zakłada, iż osoba małoletnia „nie jest w stanie podjąć ważnej prawnie decyzji w przedmiocie zgody na podjęcie z nią określonych czynności seksualnych, nie rozpoznaje bowiem należycie wszelkich jej realiów i implikacji”1. Tymczasem wprowadzany przez feministki przepis:

Art. 7. 1. Organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego zapewniają każdemu bez względu na zdolność do czynności prawnych swobodny dostęp do metod i środków zapobiegania ciąży.

nakłada na państwo obowiązek pomocnictwa w przestępstwie, który sam w sobie jest karany (!).

Czyżby feministki oczekiwały, że w imię spójności prawa wykreślony zostanie przepis o zakazie pedofilii?

 

1 Filar M. (2002), Seksualne wykorzystywanie dzieci w świetle polskiego kodeksu karnego (na tle prawnoporównawczym), „Dziecko krzywdzone. Teoria, badania, praktyka”

 

Aleksandra Musiał – Fundacja Pro-Prawo do Życia