Jak co roku byliśmy na trasie przemarszu organizowanego w Poznaniu przez środowiska feministyczne, by otwierać oczy na prawdę najbardziej dla feministek niewygodną: aborcja jest zabijaniem dzieci.

Od Starego Browaru do Starego Rynku, przez plac Wiosny Ludów przemaszerowała 5 marca manifestacja organizacji feministycznych. W tym roku ich hasło związane było z przemocą wobec kobiet. Jak co roku byliśmy na trasie przemarszu, by otwierać oczy na prawdę najbardziej dla feministek niewygodną: aborcja jest zabójstwem dziecka. Około połowa zabijanych dzieci to dziewczynki, jednak „obrończyniom praw kobiet” są one najzupełniej obojętne. Upominamy się o prawa i godność dzieci nienarodzonych, które feministki w swojej arogancji i egoizmie wykluczają, dążąc do zalegalizowania aborcji.

Gdy manifestacja feministyczna doszła do placu Wiosny Ludów, jej członkowie mieli dobry widok na nasz plakat, z naszego megafonu natomiast można było usłyszeć prawdę o aborcji. Mimo tego uczestniczki „Manify” przybiegły do nas ze swoimi bannerami, krzycząc: „Aborcja prawem kobiet”. Na tle zdjęcia martwego dziecka zabitego w wyniku aborcji, one domagały się prawa do aborcji. Jak bardzo trzeba być zmanipulowanym i zaślepionym by robić coś tak niedorzecznego? Uważamy, że taki feminizm jest bardzo szkodliwy dla kobiet i feministki mogłyby robić wiele złego – gdyby tylko kobiety porzuciły zdrowy rozsądek i uwierzyły, że potrzeba im do szczęścia prawa do zabijania swoich dzieci.

Dobrze, że ogromna większość kobiet wie, że aborcja jest przerwaniem ludzkiego życia, a dziecko nie jest wrogiem kobiety, tylko najcenniejszym darem.

Natalia Klamycka – koordynator poznańskiej komórki Fundacji Pro-prawo do życia