Komórka piotrkowska Fundacji Pro-Prawo do Życia, ONR Zelów oraz komórka bełchatowska Pro-Prawo do Życia zorganizowały pikietę w Zelowie, na której byli wskazani czołowi politycy z danego okręgu, którzy poparli prawo do zabijania.
Ci politycy to pani poseł Dorota Rutkowska, która wypowiadała się w mediach, że jeden człowiek powinien decydować o życiu drugiego człowieka oraz pani poseł Elżbieta Radziszewska, która nieustannie nęka skargami na policji pana Leszka Heinzla, koordynatora komórki piotrkowskiej.
Jest to swoisty paradoks. Najpierw pani poseł E. Radziszewska wiedząc, że jej głosowanie jest jawne staje za prawem do zabijania –  po czym ma pretensje, że ktoś ten fakt przytacza.
Tradycyjnie już w Zelowie, jak na poprzedniej pikiecie odwiedził pikietujących pewien lewak, który przeszkadzał w zgromadzeniu. Złorzeczył pikietującym oraz chciał chwycić megafon, z którego dało się słyszeć prawdę o aborcji. Dopiero, gdy przewodniczący zgromadzenia powiedział, że wezwie policję ów agresor uciekł.
Ostatnio zelowianie rozpoznali w tym samym agresorze byłego nauczyciela matematyki jednej z zelowskich szkół.

Cała pikieta wzbudziła ogromne zainteresowani wśród zelowian, którzy często przystawali przy plakatach i czytali nazwiska współczesnych herodów.

W pewnym momencie podszedł również człowiek, który sugerował, że powinna być dostępna aborcja eugeniczna. Po zadanym mu pytaniu: „czy jest pan za zabijaniem dzieci?” zaczął się wahać aż w końcu chwilę z nami postał. Nie wiemy jakie on objął ostatecznie stanowisko w swym sumieniu, ale to właśnie dzięki takim akcjom wzrasta świadomość społeczeństwa oraz wielu ludzi zaczyna dostrzegać czym rzeczywiście jest aborcja. Jest to bardzo ważne w dzisiejszym świecie, gdzie media często pokazują zły obraz rzeczywistości, a pewne sprawy wolą przemilczeć.

Jakub Krawczyk – koordynator bełchatowskiej komórki Fundacji Pro-prawo do życia

Zdjęcie: Jacek Wodziński/ONR Zelów