Dnia 22.06.2015r. koordynator piotrkowskiej komórki – Leszek Heinzel dostał dwa telefony z Komendy Miejskiej w Piotrkowie Trybunalskim. W pierwszym dostał wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka w środę tj. 24.06.2015r. w sprawie rzekomego siania zgorszenia publicznego szczególnie wśród dzieci. Kilka godzin później zadzwoniono do niego ponownie z komendy dodając, że chodzi jeszcze o zestawienie zabitego płodu z panią poseł Elżbietą Radziszewską.
W 2013 roku w sejmie RP Fundacja Pro-Prawo do Życia przedstawiła w sejmie poparty znaczną ilością podpisów obywateli projekt zakazujący aborcji eugenicznej. Pani poseł Elżbieta Radziszewska głosowała za odrzuceniem projektu, tym samym popierając prawo do zabijania dzieci chorych.
My te fakty pokazaliśmy na pikiecie w Piotrkowie Trybunalskim już dwukrotnie.
Głosowanie w sejmie zawsze jest jawne, dlaczego więc teraz komuś zależy na ukryciu prawdy? Ponadto widać jeden zarzut nie wystarczył więc wymyślono drugi, który również jest bezpodstawny.
Nie jest to jedyna próba uciszenia wolontariuszy Fundacji ukazujących rzeczywistość w naszym kraju. Podczas ostatniej pikiety w Piotrkowie Trybunalskim podszedł do nas radny miasta z ramienia PiS-u, kierując groźby w stronę Leszka Heinzela, że za 4 miesiące straci swoją pracę.
Czemu temu panu również zależy na ukryciu prawdy? Czy ma on coś na sumieniu? Inni przedstawiciele tejże partii poparli nasz obywatelski projekt „Stop Aborcji”, chociażby Antoni Macierewicz czy też Robert Telus.

Jakub Krawczyk – koordynator bełchatowskiej komórki Fundacji Pro-prawo do życia