W ubiegłą sobotę (19 sierpnia) na wrocławskim Rynku po raz kolejny zorganizowaliśmy pikietę w obronie nienarodzonych dzieci, które są zabijane w wyniku aborcji również w naszym mieście. Na protest przyszło 12 członków fundacji Pro-Prawo do Życia. Dzięki dobrej pogodzie, na Rynku pojawiło się wielu mieszkańców, mających okazję zobaczyć prawdę o aborcji. Zjawiły się również feministki, które przyniosły ze sobą obraźliwy plakat. Trzeba jednak przyznać, że zachowywały się tym razem dosyć spokojnie.

Dzięki ich obecności przechodnie zobaczyli kontrast pomiędzy postulatami, a oglądając nasze zdjęcia, mogli od razu przekonać się, za legalizacją czego opowiadają się tak naprawdę osoby stojące kilkadziesiąt metrów dalej.

Reakcje ludzi, nawet te negatywne, pokazują że pikiety są potrzebne. Standardowo kilku oburzonych rodziców mówiło, że ich dzieci muszą patrzeć na nasze plakaty (zazwyczaj w ogóle się nimi nie interesowały), a jeden pan zaczął nas obrażać, jednak przestał, kiedy zorientował się że właśnie odmawiamy różaniec.

Cieszy nas, że na protesty przychodzi coraz więcej wolontariuszy. Mamy nadzieję, że ta tendencja się utrzyma. Zapraszamy wszystkich chętnych do współpracy.

 

Jan Both – wolontariusz Fundacji Pro – Prawo do Życia, komórka Wrocław