Komitet Praw Człowieka ONZ wezwał Irlandię do dostosowania swoich przepisów w sprawie aborcji po tym, jak Amanda Mellet według obowiązującego prawa nie mogła zabić swojego nienarodzonego dziecka, u którego w 21 tygodniu stwierdzono podejrzenie śmiertelnej wady serca. Ustawa obowiązująca w Irlandii od 1 stycznia 2014 roku dopuszcza aborcję jedynie w sytuacji „realnego i istotnego zagrożenia dla życia kobiety”.

Po prawie trzech latach od wniesienia przez organizację aborcyjną Center for Reproductive Rights skargi do KPC, uznał on, że Irlandia złamała międzynarodowe zobowiązania w zakresie praw człowieka. Pomijając fakt, iż wszystkie inne prawa wypływają z najważniejszego, jakim jest prawo do życia, zauważyć trzeba, że najbardziej kuriozalne jest uzasadnienie, które dokładnie prawo zostało złamane. Jest to między innymi artykuł siódmy, zakazujący tortur oraz nieludzkiego traktowania człowieka. Czym innym jest aborcja? Dlaczego jeszcze nie zakazano jej we wszystkich krajach, w których te prawa obowiązują, skoro uznały one, że człowieka nie wolno traktować w sposób nieludzki i torturować?

Według ONZ, Irlandia złamała również dwudziesty szósty artykuł, jakim jest zakaz pozbawiania prawa do własnego życia kulturalnego, wyznawania i praktykowania własnej religii”. Ciężko zrozumieć powiązanie z zakazem aborcji. Prawdopodobnie chodzi o sugestię, iż jest on powodowany tylko i wyłącznie pobudkami religijnymi, co nie jest prawdą, gdyż fakt istnienia życia od poczęcia dowiedziony jest naukowo.

Przerażający jest fakt, iż organizacja, mająca w zamyśle bronić praw człowieka, łamie je na tak podstawowym szczeblu, jakim jest prawo do życia. Czy można więc oczekiwać od ONZ jakiejkolwiek wiarygodności i szacunku do osoby ludzkiej, jeśli zajmuje się dziś promowaniem ludobójstwa?

Karolina Jurkowska – wolontariuszka Fundacji Pro-Prawo do życia, komórka Rumia