Na wstępie mam zaszczyt poinformować, że na Podkarpaciu rozpoczęła działalność kolejna komórka Fundacji Pro- Prawo do Życia, tym razem w Jarosławiu. Jarosławscy obrońcy życia rozpoczęli swoje działania od zorganizowania pikiety na miejscowym rynku, pokazującej czym jest aborcja.

Prawda o aborcji bardzo szybko spotkała się ze sprzeciwem grupki miejscowych działaczy Komitetu Obrony Demokracji, którzy najpierw nieśmiało zaglądali zza ściany ratusza, a potem przyszli, próbując zakłócić przebieg pikiety. Zaczęło się od wykrzykiwania w stronę pikietujących sloganów i haseł dobrze nam znanych z tzw. czarnych protestów. Ponieważ nie przynosiło to żadnych rezultatów a banery, które trzymali pikietujący były same w sobie odpowiedzią na hasła działaczy KOD, grupa ta odsunęła się kilka metrów dalej, stojąc i wsłuchując się w teksty komunikatów odtwarzanych przez nasz megafon. Opisywały one, jakie procedury są stosowane podczas aborcji. Na końcu tego komunikatu jest stwierdzenie, iż to barbarzyństwo jest opłacane z naszych składek zdrowotnych i pytanie czy jesteś za tym by takie rzeczy działy się w naszych szpitalach. Na co „obrończynie demokracji praw obywatelskich i wolności” odkrzykiwały: „Tak, jesteśmy!”, wystawiając sobie same odpowiednie świadectwo.

Doszło jeszcze do próby akcji „plakatowej”. Panie prawdopodobnie w pobliskim punkcie ksero wydrukowały sobie kartki z hasłami „Fałsz, kłamstwo”, sugerujące, że nasze banery nie przedstawiają ofiar aborcji. Przypięły je sobie na ubrania, spacerując wokół placu, na którym była pikieta. Jednak i ten zabieg nie przyniósł spodziewanego skutku i po niespełna godzinie „Obrońcy Demokracji” udali się do domów, a pikieta trwała jeszcze przez następną godzinę.

Efekt tych działań tak naprawdę przyniósł skutek odwrotny od zamierzonego, bo bardzo wielu mieszkańców Jarosławia podchodziło do nas, dziękując za odwagę i walkę o prawa bezbronnych nienarodzonych dzieci, które same bronić się nie mogą.

Sobotnia pikieta pokazała, jak wiele trzeba jeszcze pracy wykonać, by wszystkim uświadomić czym jest aborcja. Potrzeba, abyśmy wszyscy czynnie się angażowali w to dzieło. Nie możemy stać obojętnie!

Bardzo się cieszę, że jarosławska komórka fundacji zapowiedziała już w najbliższym czasie kolejne takie pikiety. Zachęcam też wszystkich z okolicy, by włączyli się do walki o prawo do życia dla nienarodzonych dzieci. Pierwszym krokiem niech będzie wypełnienie i przesłanie formularza zgłoszeniowego na stronie.  A my skontaktujemy się z Wami.

Bardzo dziękuję Panu Romualdowi, koordynatorowi komórki w Jarosławiu i wszystkim wolontariuszom uczestniczącym w pikiecie.

Przemysław Sycz – rzeszowska komórka Fundacji Pro-prawo do życia