7 czerwca, pełni zapału, rozpoczynamy kolejną walkę o życie poczęte w Czechowicach. Ustawiamy megafon. Nagle, ni stąd ni zowąd, pojawia się znajoma nam pani pobierająca opłaty na targowisku, która kolejny raz utrudnia przeprowadzenie zarejestrowanego zgromadzenia. Krzyczy i wydzwania na policję oraz do urzędu miasta, strasząc, że akcję będziemy musieli przerwać. Po chwili wraca i zawiadamia, że jednak możemy tutaj stać.

Jest już spokojnie, więc dalej zbieramy podpisy. Pan z pobliskiego straganu, wraz z żoną pomagają nam nie pierwszy już raz, za co niezmiernie dziękujemy. Podchodzą kolejne osoby, które chcą poprzeć nasz projekt ustawy, chociaż nie brakuje też takich, którzy zgadzają się na mordowanie dzieci. Wielu przechodzi obojętnie.

W pewnym momencie zza kiosku wychyla się starsza pani, która krzyczy: „jeszcze stosy zróbcie!”, po czym znika. Takich odważnych spotykamy na każdej pikiecie. W międzyczasie kolejne osoby składają podpisy. Tym razem udało się ich zebrać aż 74. Ci ludzie to prawdziwi bohaterowie, bo poprzez swoje podpisy ratują wiele ludzkich istnień.

Kolejne pikiety przed nami – i ty możesz stać się bohaterem, przyjdź, podpisz się, zacznij działać z nami!

Sławomir Wieczorek – koordynator komórki Czechowice-Dziedzice; woj.śląskie.