P1400797Podobnie jak w 17 innych miastach Polski, w Dzień Dziecka w Malborku pikietowaliśmy w obronie życia nienarodzonych dzieci z zespołem Downa. Równo o godzinie 16.00 w centralnym punkcie miasta, przy fontannie rozpoczęliśmy naszą akcję pikietowania. Rozdawaliśmy również przygotowane specjalnie na tę okazję ulotki. Było nas ośmioro – Ewa, Julia, Martyna, Milena, Małgosia, Patryk, Wojtek i Krzysztof wraz z kolegą. Ubrani w żółte koszulki ruszyliśmy wśród ludzi. Swoją obecnością wsparła nas położna ze szpitala w Malborku, która zapewniła nas, że niechciane urodzone dziecko można zostawić w szpitalu i dać w ten sposób szczęście innym rodzicom.

Przechodnie reagowali różnie – jedni popierali naszą akcję inni twierdzili, że są za aborcją, bo to nie zabijanie tylko rozwiązanie problemów. Najbardziej wzruszyła nas młoda mama, która ze łzami w oczach opowiadała o tym, jak długo oczekiwała na poczęcie dziecka, jak wielkim darem jest noszone pod sercem życie i jak wielkie szczęście dało jej tak długo wyczekiwane macierzyństwo. Mówiła o tym wszystkim trzymając za rękę swojego synka Mateuszka. Znalazła się też osoba, która twierdziła wręcz, że nie jest (nie może być!) prawdą, że prawo naszego kraju zezwala na zabijanie dzieci. Kiedy wypowiadała te słowa zrozumieliśmy jasno jak wiele mamy jeszcze do zrobienia w naszej lokalnej społeczności, w naszym regionie, Polsce, Europie.

Szczególne podziękowania należą się lokalnym mediom: Gazecie Malborskiej, Dziennikowi Bałtyckiemu, Radiu Malbork oraz Telewizji internetowej TV Malbork, które nie bały się tego „trudnego tematu”.

Z wdzięcznością chiałbym zwrócić się do uczestników pikiety, a także osób, które udzieliły nam jakiejkolwiek pomocy. Na uwagę zasługują również ci, którzy popierają nasze akcje, ale jeszcze nie znaleźli na tyle siły aby otwarcie walczyć o życie zabijanych dzieci, wiemy jednak, o wielu takich osobach, o ich cichym trwaniu przy nas.

Dziękuję także tym, z którymi rozmawialiśmy, tym, którzy poświęcili nam swój czas i wysłuchali tego co mamy do przekazania.

Na koniec dziękuję Malborskiemu Urzędowi Miasta za okazaną współpracę przy składaniu dokumentów na zgłoszenie pikiety (robiłem to po raz pierwszy w swoim 40 – letnim życiu). Dziękuję Panu Burmistrzowi miasta Malborka za zainteresowanie się tematem i chęć dialogu. Byłem zdeterminowany do działania i wierzyłem, że mieszkańcy Malborka są odpowiedzialnymi i dojrzałymi obywatelami i zrozumieją sens i cel naszej pikiety w tym dniu poświęconym wszystkim dzieciom, bez wyjątku.

Wojciech Ciok

Fundacja Pro – prawo do życia

komórka malborska

{vsig}galerie/PikietaMalbork{/vsig}