5 maja, w piątek odbyła się pierwsza lubelska pikieta w ramach akcji ,,Szpitale bez aborterów”. Nie przypadkiem została zlokalizowana pod szpitalem Publicznym Szpitalem nr. 4 przy ul. Jaczewskiego, gdzie po cichu, w przytulnych gabinetach mordowane są dzieci, które nieidealne, nie mają prawa żyć.

Choroba decyduje o tym w jakim stopniu jesteśmy człowiekiem, uważamy się za światłych, tkwiąc w bezgranicznym mroku. Na szczęście Lublin ma swoją sól , wyrzut sumienia, który nie da zapomnieć o maleńkich sercach, które mogłyby bić.

 

Dominika Wierzbicka – wolontariuszka w Fundacji Pro-Prawo do Życia; autorka bloga „Boso do Nieba”