Dwanaście lat temu w Polsce zrobiło się głośno za sprawą króla Arabii, który postanowił sfinansować operację rozdzielenia polskich bliźniaczek syjamskich Olgi i Darii, które zrośnięte były ostatnim kręgiem. Operacja trwała 18 godzin, wzięło w niej udział blisko 60 osób i kosztowała 1,5 miliona dolarów. Jej sukces był jednak czymś więcej. Dał poczucie ogromnej radości i satysfakcji wielkiej liczbie osób, poczynając od matki dziewczynek, króla, personelu medycznego, a kończąc na niezliczonej ilości widzów, którzy z nadzieją śledzili historię dziewczynek.

Dobro i wyrzeczenie rodzą bowiem mnogie owoce.

Niepowetowaną stratą jest to, że nie rozumieją tego lekarze ze szpitala w Oleśnicy. Oprócz wykonywania tzw. aborcji selektywnych, a więc wybierania do zabicia jednego z bliźniaków, w 2016 roku dokonali również aborcji na obu bliźniętach syjamskich. O tym jednak nie usłyszeliśmy w telewizji. Ich zabiciem nie chciała się pochwalić ani matka, ani personel medyczny.

Aleksandra Musiał – Fundacja Pro-Prawo do Życia